Przejdź do treści

Najpotężniejsze bestie fantasy. Poznaj 20 przerażających istot z różnych światów

Smoki zdolne niszczyć góry i potwory pożerające całe istoty. Fantasy pełne jest bestii, przy których zwykły smok wygląda jak zwykła jaszczurka spotkana na spacerze w lesie. Jak wyglądają najpotężniejsze bestie fantasy?

Porównanie mocy stworzeń pochodzących z różnych uniwersów zawsze jest umowne. Śródziemie, Dungeons & Dragons czy świat Harry’ego Pottera kierują się innymi zasadami. Poniższa dwudziestka nie jest więc rankingiem, ale wyborem potężnych i charakterystycznych bestii fantasy z różnych światów. Taka lista jest też ciekawą opcją dla osób tworzących swoje światy fantasy, bo przynosi nowe pomysły i inspiracje.

Ancalogon Czarny – największy ze smoków Morgotha

Jeżeli zwykły smok nie robi już na Tobie wrażenia, pozostaje Ancalagon Czarny. Był to najpotężniejszy ze skrzydlatych ognistych smoków Morgotha i pojawił się podczas Wojny Gniewu u schyłku Pierwszej Ery Śródziemia. Jego przybycie wraz z pozostałymi skrzydlatymi smokami zatrzymało siły Valarów.

Ancalagona pokonał dopiero Earendil wspierany przez wielkie ptaki prowadzone przez Thorondora. Umierający smok runął na wieże Thangorodrimu, które zawaliły się pod jego ciężarem. Tolkien nie podał dokładnych wymiarów bestii, a artyści przedstawiają go jako smoka wielkości górskich pasm.

Ungolianta – istota, której przestraszył się sam Morgoth

Ungolianta przybrała postać gigantycznego pająka, choć jej rzeczywista natura nie jest dobrze znana. Potrafiła tworzyć Niewidzialne Światło znane jako Unlight, pochłaniające blask i otaczające ją niemal nieprzeniknioną ciemnością. Wspólnie z Melkorem zniszczyła Dwa Drzewa Valinoru, po czym pochłonęła ich światło. Później zdołała uwięzić Morgotha, co potwierdza, że jego lęk był uzasadniony. Mroczny Władca został uratowany dopiero przez Balrogów, którzy przepędzili Ungoliantę ognistymi biczami. Najpotężniejsze bestie fantasy często zostawiają po sobie jakiś ślad, a we Władcy Pierścieni jest nim Szeloba, potomkini Ungolianty.

Zmora Durina, Balorg z Morii

Balrogowie są Maiarami, duchowymi istotami należącymi do tej samej kategorii bytów co Gandalf czy Sauron, ale dawno temu zostali skażeni przez Morgotha. Jeden z nich przeżył upadek swojego pana i ukrył się pod Górami Mglistymi. Obudzony przez krasnoludy z Khazad-dum zabił króla Durina Vi i doprowadził do opuszczenia Morii. Tysiące lat później zatrzymał go Gandalf. Gdy spadali w otchłań, wciąż walczyli, a walka wynosiła ich coraz wyżej, aż na szczyt Zirakzigil.

Glaurung. Smok zdolny do zatrzymania umysłu

Pierwszy smok Śródziemia nie miał skrzydeł, ale też ich nie potrzebował. Glaurung ział ogniem, dowodził wojskami Morgotha i odegrał kluczową rolę w zdobyciu Nargothrondu. Najgroźniejsza była jego zdolność wpływania na umysły. Potrafił paraliżować ofiary spojrzeniem i manipulować nimi, a czasem nawet odebrać pamięć. To właśnie jego działania doprowadziły do tragicznych wydarzeń związanych z Turinem i Nienor. Glaurung udowadnia, że najniebezpieczniejszy smok nie zawsze potrzebuje zdolności latania.

Tarrasque, chodząca katastrofa z “Dungeons & Dragons”

Pozostawmy Śródziemie w spokoju i sprawdźmy najpotężniejsze bestie fantasy z innych światów. Tarrasque istnieje właściwie po to, by Mistrz Gry mógł powiedzieć “Ucieczka też jest rozsądną strategią”.

W aktualnych zasadach D&D jest to gargantuiczny tytan o współczynniku wyzwania CR 30. Ma 697 punktów życia, wysoką odporność na magię, pancerz zdolny odbijać część zaklęć i zdolność zadawania podwójnych obrażeń budynkom oraz innym konstrukcjom. Może również w całości połykać wojowników. Sam fakt, że Tarrasque idzie w stronę miasta, jest znakiem początku apokalipsy.

Tiamat w D&D. Pięciogłowa królowa smoków

W D&D smok może być potężny. Naprawdę potężny. Tiamat natomiast jest boginią złych smoków i królową smoków chromatycznych. Ma pięć głów odpowiadających podstawowym chromatycznym odmianom: czerwonej, niebieskiej, zielone, czarnej i białej.

Oficjalne statystyki jednej z jej manifestacji osiągają CR 30, czyli najwyższy poziom spotykany w standardowej skali wyzwań. Przy Tiamat problem nie jest walka, tylko to, czy bohaterowie mają szybki i skuteczny plan na ucieczkę. Możliwe, że to właśnie nią inspirował się Steven Erikson tworząc Matkę Smoków T’iam w Malazańskiej Księdze Poległych – ale to tylko moje przypuszczenie.

Pradawny czerwony smok

Czerwone smoki są agresywne i niszczycielskiej. Pradawny czerwony smok w Dungeons & Dragons reprezentuje ich szczytową formę. W aktualnym Monster Manualu ma CR 24, ponad 500 punktów życia, ogromną siłę i zdolność ziania ogniem w stożku długości 90 stóp. Jest przy tym inteligentnym przeciwnikiem umiejącym korzystać z magii.

Kraken, postrach mórz i oceanów

Kraken z D&D jest gargantuicznym morskim tytanem, który potrafi rozbijać konstrukcje, chwytać przeciwników mackami i walczyć zarówno w wodzie, jak i na lądzie. Jest nie tylko silny, ale też przebiegły. Tutaj z kolei jego inspiracja bez wątpienia przyszła z mitologii nordyckiej, gdzie kraken od wieków budził strach wśród żeglarzy.

Beholder o śmiercionośnym spojrzeniu

Beholder jest jedną z ikon Dungeons & Dragons. Unoszące się cało z ogromnym centralnym okiem otacza kilka ruchliwych wyrostków zakończonych kolejnymi oczami. Każde z nich może strzelać magicznymi promieniami, zdolnymi m.in. paraliżować, przerażać czy zadawać ogromne obrażenia. Centralne oko tworzy natomiast obszar antymagii, który niweluje zaklęcia bohaterów. Beholder sprawia, że wroga magia przestaje działać, a później uruchamia własne zaklęcia.

Deathwing. Smok, który złamał Azeroth

Deathwing the Destroyer z uniwersum Warcraft był pierwotnie Neltharionem, Smoczym Aspektem odpowiedzialnym za ziemię. Po skażeniu przez Starych Bogów stał się jednym z największych zagrożeń w historii Azeroth. Jego powrót rozpoczął Kataklizm. Blizzard opisuje Deathwinga jako istotę mającą moc zdolną do rozbicia całego świata, a jego pojawienie się zmieniło geografię Azeroth. Pokonanie tego smoka wymagało współpracy bohaterów, Thralla, pozostałych Smoczych Aspektów i użycia Smoczej Duszy.

Bazyliszek z “Harry’ego Pottera”

Wracając do motywu śmiertelnych spojrzeń. Bazyliszek z Harry’ego Pottera może mieć ponad 15 metrów długości. Do tego ma jadowite kły, potężne i silne cielsko, a do tego wzrok. Bezpośrednie spojrzenie w oczy bazyliszka oznacza natychmiastową śmierć. Kontakt pośredni, na przykład poprzez odbicie w lustrze, powoduje petryfikację. Jad jest przy tym tak potężny, że z łatwością może niszczyć horkruksy.

Dementor. Wystarczy jego obecność

Dementor jest groźny z innego powodu niż większość bestii. Nie jest silny ani ogromny. Nie musi miażdżyć ani ziać ogniem. Sama jego obecność wysysa szczęście i nadzieję, zmuszając człowieka do przeżywania najgorszych wspomnień. Jeszcze straszniejszy jest Pocałunek Dementora, podczas któego istota wysysa z człowieka duszę, pozostawiając życiu jedynie puste ciało. Właściwie jedyną ochroną jest skutecznie rzucone zaklęcie Patronusa. Najpotężniejsze bestie fantasy przybierają różną postać, a jedna jest mroczna, choć dość niepozorna. Lepiej jednak nigdy jej nie spotkać.

Nundu. Tajemnicza istota z “Harry’ego Pottera”

Nundu to ogromny, podobny do lamparta stwór pochodzący ze wschodniej Afryki. Potrafi niemal bezszelestnie się poruszać, co budzi zdziwienie w zestawieniu z jego rozmiarami. Najgroźniejszy jest jego oddech przenoszący chorobę zdolną wyniszczać całe wioski. Oficjalne materiały Harry’ego Pottera określają Nundu jako jedno z najniebezpieczniejszych magicznych stworzeń. Do obezwładnienia dorosłego osobnika potrzebnych jest około 100 wyszkolonych czarodziejów.

Balerion, Czarny Strach. Smok Aegona Zdobywcy

Balerion był największym ze smoków Targaryenów znanych z okresu po Zagładzie Valyrii i jedynym spośród smoków Aegona Zdobywcy, który urodził się jeszcze w Valyrii. Aegon wykorzystał go podczas podboju Westeros. Ogień Baleriona odegrał kluczową rolę na Polu Ognia, a później stopił miecze pokonanych władców, z których powstał Żelazny Tron. Jest to też jeden z niewielu smoków, które zmarły ze starości. W 2029 roku zobaczymy Baleriona na wielkim ekranie, gdy Gra o tron: Podbój Aegona trafi do kin.

Alduin. Pożeracz Światów ze “Skyrima”

Alduin nie jest kolejnym smokiem czekającym ze skrzynią skarbów. W The Elder Scrolls V: Skyrim nazywany jest Pożeraczem Światów, a jego powrót wiąże się z przepowiednią końca epoki. Potrafi przywracać do życia martwe smoki, czego Dragonborn jest świadkiem podczas głównego wątku gry. Pokonanie Alduina wymaga poznania specjalnego Krzyku Dragonrend i ostatecznego starcia w Sovngardzie.

Dettlaff, wyższy wampir z “Wiedźmina”

Dettlaff van der Eretein z dodatku Krew i wino do Wiedźmina 3 jest wyższym wampirem znanym również jako Bestia z Beauclair. Pod ludzką postacią kryje się stworzenie o nadnaturalnej szybkości i sile, a przy tym zdolne do szybkiej regeneracji. W świecie gry prawdziwe wyższe wampiry należą do istot wyjątkowo trudnych do ostatecznego pokonania. Dettlaff potrafi również podporządkować sobie liczne pomniejsze wampiry, co wykorzystuje podczas ataku na Beauclair.

Korobas, otataralowa smoczyca

Korobas z Malazańskiej Księgi Poległych Stevena Eriksona jest ogromną smoczycą związaną z otataralem, czyli siłą tłumiącą magię. Jej obecność zagraża magicznemu porządkowi świata, a uwolnienie może przynieść katastrofalne skutki. Nie ma przy tym złych zamiarów, ale niszczycielska moc stanowi część jej natury. Przy większości smoków czarodziej przygotowuje potężne zaklęcia. Przy Korabas musi uciekać najdalej, jak tylko da radę.

Kalros. Bestia zdolna pokonać Żniwiarza

Chociaż napisałem o najpotężniejszych bestiach fantasy, dorzucam Kalros z science fiction Mass Effect 3. Jest to gigantyczny miażdżypaszcza zamieszkująca Tuchankę, planetę krogan. W opowieściach nazywana jest matką wszystkich miażdżypaszczy. Przemieszcza się pod ziemią, spod które wyłania się w celu zaatakowania przeciwnika. O jej potędze najlepiej świadczy starcie ze Żniwiarzem klasy niszczyciel: Kalros oplata ogromną maszynę i wciąga ją pod powierzchnię.

Sin, katastrofa ze świata “Final Fantasy X”

Sin przypomina gigantycznego wieloryba, ale mieszkańcom Spiry kojarzy się przede wszystkim ze śmiercią. Jego ataki niszczą osady i zabijają niezliczonych ludzi. Strach przed kolejnym pojawieniem się bestii kształtuje życie całego świata. Przywoływacze odbywają niebezpieczne pielgrzymki, aby zdobyć moc potrzebną do pokonania Sin. Zwycięstwo przynosi jednak tylko krótki okres spokoju, ponieważ Sin zawsze powraca.

Urthemiel, arcydemon prowadzący Piątą Plagę

Urthemiel z Dragon Age: Origins, czczony niegdyś w Tevinterze jako bóg piękna, po skażeniu stał się Arcydemonem. W smoczej postaci dowodzi hordami mrocznych pomiotów podczas Piątek Plagi zagrażającej Fereldenowi. Jego siła, zdolność ziania niszczycielskim ogniem i władza nad armią czynią go przeciwnikiem wyjątkowo groźnym dla całego królestwa. Co gorsza, zabicie ciała nie wystarczy, bo dusza Arcydemona może przenieść się do pobliskiego pomiotu. Dlatego potrzebni są Szarzy Strażnicy, którzy ostatecznie przerwą ten cykl.

Najpotężniejsze bestie fantasy różnią się wszystkim: rozmiarem, pochodzeniem, mocą, wyglądem i naturą. Jedne burzą miasta, inne zabijają spojrzeniem. Są też takie, które łamią przeciwnika bez fizycznego kontaktu. Łączy je tylko to, że w swoich światach są przerażającą potęgą, która w każdym wzbudza strach.

Kliknięcie Logo prowadzi na stronę główną Kronik Światów
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z fantastycznych ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomagają nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Dzięki temu jesteśmy w stanie skuteczniej je rozwijać i sprawiać, że Twoje wrażenia będą znacznie lepsze.