Przed wiekami rozegrała się wielka bitwa o Irlandię. Prowadzili ją ludzie, Fomorianie, Tautha oraz Firbolgowie. To był burzliwy okres na Zielonej Wyspie.

Początki Zielonej Wyspy w mitologii celtyckiej
Jako pierwsi do Irlandii przybyli ludzie Partholona. Kraj był pusty. Jedna równina i parę rzek… Ludzie żyli tam kilkanaście lat we względnym spokoju. Wkrótce jednak nadeszli Fomorianie. Oni nie rzucili jawnego wyzwania. Nie przystąpili do szarży. Zamiast tego zesłali plagę na ludzi, która wszystkich doprowadziła do śmierci. Przeżył tylko jeden człowiek, który zniknął w cieniach historii, by po pewnym czasie powrócić i przekazać tę historię kolejnym pokoleniom ludzi.
Druga fala i desperacka próba ludzi
Po latach na Zieloną Wyspę przybyli ludzie pod wodzą Nemeda. Rzucili wyzwaniem Fomorianom, ale nie zdołali ich pokonać. Zamiast tego zostali zniewoleni. Od tej pory pracowali pod ich gniewną tyranią.
Wyglądało na to, że sytuacja jest już opanowana… wtedy jednak do Irlandii przybyli Firbolgowie. Była to druga fala osadników, a ponoć byli też potomkami Nemeda. Walczyli z Fomorianami i żadna ze stron nie wygrała. Zamiast tego nawiązali nić porozumienia i żyli w zgodzie obok siebie. Firbolgowie preferowali spokojny tryb życia w zgodzie z naturą.
Przybycie Tuatha Dé Danann
Pewnej nocy niebo rozświetlił niezwykły blask. Z powstałego rozdarcia wyłoniły się tajemnicze istoty. Nadeszli celtyccy bogowie, Tuatha Dé Danann. Ich zamiary nie były pokojowe. Wiedzieli, czego chcą. W Pierwszej Bitwie pod Magh Tuireadh podbili Firbolgów, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia Zielonej Wyspy. Nieliczni z nich ponoć nadal błąkają się na północny kraju, z dala od ludzkich siedzib i Tuatha Dé Danann.
W Drugiej Bitwie pod Magh Tuireadh polegli Fomorianie. Tuatha Dé Danann pragnęli zagwarantować pokój, więc po ukazaniu swej mocy i udowodnieniu siły, postanowili złożyć propozycję. Na tronie Irlandii zasiadł Bres, jeden z Fomorian. Jak się okazało, był jednak tyranem, pod którego rządami Irlandia zaczęła tonąć w mroku i przemocy.
Tuatha Dé Danann nie mógł tego tolerować. Celtyccy bogowie obalili Bresa i zastąpili go Nuadą ze swego plemienia.
To jeszcze nie był koniec…
Królem Fomorian został bezlitosny Balor, którego jedyne oko niosło śmierć. Celtycka legenda mówiła, że polegnie z rąk własnego wnuka. Żeby tego uniknąć, uwięził swoją córkę w kryształowej wieży. To nie wystarczyło. Cian z Tuatha Dé Danann z pomocą druidki Birog, zdołał dostać się do wieży, a Ethlinn urodziła mu syna.
Gdy Balor dowiedział się o tym, zapłonął w nim prawdziwy gniew. Wrzucił wnuka w morskie odmęty i od tej pory żył spokojnie. Nie wiedział, że Birog uratowała chłopca, którego przyjęło plemię Tuatha Dé Danan. Jego nowe imię miało brzmieć Lugh Lamhfada. Gdy dorósł, Lugh cisnął Włócznią Przeznaczenia prosto w oko Balora, pozbawiając go życia.
Czy tak rzeczywiście było?
Trudno orzec. Najpowszechniejsza wersja legendy mówi, że Lugh dorastał w plemieniu Tautha pomiędzy Pierwszą a Drugą Bitwą. W drugiej Bitwie miał poprowadzić celtyckich bogów przeciwko Fomorianom. Wtedy to Nuada stracił rękę, przez co nie mógł już być przywódcą Tuatha Dé Danann. Zastąpił go Lugh, który jednocześnie stał się królem Irlandii po tym, jak pokonał Balora.
Swoją drogą istnieje teoria, że Balor i Bres to ta sama postać.
W mitologii celtyckiej Lugh jest bogiem słońca, a także ojcem najsłynniejszego herosa: Cuchulainna.
Jak widzisz, dzieje Irlandii są burzliwe i skrywają wiele sekretów. Być może kiedyś jeszcze uda się odkryć je wszystkie. Obecnie jednak Firbolgowie żyją spokojnie w odludnych miejscach, Fomorianie przepadli bez śladu, a Tuatha Dé Danann kryją się między irlandzkimi górami, lasami i mgłami.





