Abhartach jest imieniem budzącym grozę. To opowieść o krwiożerczych bestiach, które ciemnymi nocami żerują na duszach przerażonych ludzi. W mitologii irlandzkiej jest to jeden z najstarszych i najbardziej przerażających wampirów. Jest tyranem i krwawym upiorem. Poznaj jego historię.

Jak wygląda Abhartach?
Abhartach był niegdyś królem panującym nad irlandzkim plemieniem. Ciężko jest znaleźć szczegółowy opis jego wyglądu. Najczęściej przedstawiany jest jako wysoki mężczyzna o krwistoczerwonych oczach. Miało to wskazywać na połączenie tyrana z nadprzyrodzonymi siłami. A lęk przed nim nie zmalał po śmierci Abhartacha – wręcz przeciwnie. Król nie poddał się śmierci i stał się nieumarłym. Został jednym z pierwszych wampirów.
Ponoć jego skóra stała się szara, zimna i twarda, a żyły wypełniła dziwna, czarna ciecz, która zastąpiła krew. Zaczął polować na ludzi i żywić się nimi.
Pochodzenie Władcy Wampirów
Historia Abhartacha łączy się z tradycjami wczesnośredniowiecznej Irlandii, gdzie mitologia celtycka splatała się z historią i legendami. Abhartach był królem, który rządził jednym z irlandzkich plemion. Oczywiście nie był królem sprawiedliwym, o czym świadczy jego przydomek: Krwawy Król. Był okrutnym tyranem. Stosował brutalne metody utrzymania władzy i przed niczym się nie cofał. Jego poddani żyli w niekończącym się strachu… a to doprowadziło do zdrady. Abhartach został zamordowany przez swoich poddanych, ale od tego momentu sytuacja zaczęła się jedynie pogarszać.

Wydawać by się mogło, że śmierć jest końcem opowieści. Jednak Abhartach nie odszedł do świata zmarłych. Zamiast tego powrócił jako wampir. Jego pragnienie krwi i władzy było nienasycone, a po śmierci stracił wszelkie opory, o ile kiedykolwiek je miał.
W mitologii irlandzkiej Abhartach jest jednym z pierwszych wampirów związanych z rytuałem krwi. Według legend, zdołał osiągnąć to, co dla innych było niemożliwe. Nie tylko powrócił jako wampir, ale też powracał po każdej kolejnej śmierci jaką poniósł… choć było ich niewiele.
Zwyczaje Władcy Wampirów
Jak pewnie się domyślasz, Krwawy Król po swoim powrocie nie prowadził spokojnego życia gdzieś w cieniu i z dala od ludzi. Ciągle odkrywał swoje zdolności i rósł w siłę. Zaczął wykradać energię życiową z żywych, przez co stawał się coraz potężniejszy. Jego pragnieniem było nie tylko odzyskanie władzy, ale przejęcie władzy nad światem zarówno żywych, jak i umarłych.
Abhartach podporządkowywał sobie kolejnych ludzi, a niektórzy nawet oddawali mu cześć. Składali mu krew w ofierze, naiwnie wierząc, że obdarzy ich nieśmiertelnością. W rzeczywistości jedynie podporządkowywał ich swojej woli. Oprócz sprytu i podstępu, wykorzystywał też czarną magię. Dzięki niej był w stanie kontrolować dusze zmarłych, wpływać na myśli żywych oraz nieustannie wskrzeszać swoich poddanych.
Krwawy Król przepełniony złem
W mitologii irlandzkiej Abhartach jest jednym z pierwszych nieumarłych, Władcą Wampirów i bezwzględnym tyranem. Stał się symbolem całkowitego braku litości, bezwzględności i niezaspokojonej chciwości.
Abhartach po swojej śmierci i zmartwychwstaniu porzucił wszelkie wartości. Liczyła się tylko władza oraz siła. Jego obecność zwiastowała zniszczenie, śmierć i całkowity upadek. Jego obsesja na punkcie całkowitej kontroli nad życiem i śmiercią doprowadziła do tego, że Krwawy Król stał się legendą, której nie sposób okiełznać.
Gdzie można spotkać Abhartacha?
Chociaż przez te długie lata Abhartach znacząco osłabł i nie prowadzi już armii nieumarłych, wciąż budzi lęk wśród ludzi, którzy pamiętają irlandzkie legendy. Ludowe opowieści mówią, że można go spotkać w okolicach zapomnianych grobowców i opuszczonych twierdz. Nie wiadomo, dlaczego zrezygnował z planów przejęcia całkowitej władzy nad żywymi i umarłymi. Nie jest też pewne, czy rzeczywiście z nich zrezygnował. Może zbiera armię i tylko czeka na odpowiedni moment?
Abhartach to jeden z najbardziej przerażających wampirów w mitologii irlandzkiej. Jest opowieścią o tym, jak pragnienia mogą przerodzić się w obsesję. Dlatego pamiętaj, żeby zachować ostrożność podróżując po Irlandii. Przy spotkaniu tego pradawnego wampira z bezsilnością i rozczarowaniem przekonasz się, że czosnek nie wystarczy…





