Przejdź do treści

Słowiańska legenda o dziewczynie porwanej przez rusałki

W dawnych słowiańskich wierzeniach rusałki potrafiły uwodzić śpiewem i porywać tych, którzy zapuścili się nocą zbyt blisko wody. Ta słowiańska legenda o dziewczynie porwanej przez rusałki jest jedną z najbardziej niepokojących opowieści.

Wieś na skraju mokradeł

Dawni Słowianie wierzyli, że granice między światem ludzi i światem duchów nocą stają się cienkie. Najniebezpieczniejsze były okolice jezior i bagien, gdzie według podań mieszkały rozmaite stworzenia, w tym rusałki. Legenda o dziewczynie porwanej przez rusałki mówi o niewielkiej osadzie stojącej na skraju ciemnych mokradeł. Mieszkańcy unikali wychodzenia po zmroku, szczególnie podczas tygodnia rusałczego tygodnia (obecnych Zielonych Świątek). Wtedy też rusałki leśne i wodne miały wychodzić z wody i spomiędzy drzew w poszukiwaniu ludzi, których zwabią do swojego świata.

W tej właśnie wiosce mieszkała młoda dziewczyna znana z uporu i odwagi. Wyróżniała się również tym, że niespecjalnie wierzyła w opowieści o duchach śpiewających nad wodą. Jak mówiła, strach karmi ludzką wyobraźnię. Las jednak lubi słuchać takich słów.

Pieśń znad jeziora

Pewnej wiosennej nocy dziewczyna dość późno wracała z pobliskiej polany. Księżyc wisiał wysoko nad drzewami, a mgła zaczynała nadciągać znad mokradeł. Wtedy usłyszała śpiew. Nie przypominał ludzkiego głosu. Był na to zbyt piękny i… smutny. Zdawał się płynąć z samego środka jeziora. Dziewczyna zatrzymała się i rozejrzała. Jej serce zaczęło bić szybciej, choć przecież nie wierzyła w legendy o rusałkach. Postanowiła to sprawdzić i postawiła krok w stronę wody. I następny. W końcu nie wiedziała, czy wiedzie ją ciekawość, czy magia przejmuje kontrolę nad jej wolą.

Na brzegu zobaczyła grupę kobiet o długich, mokrych włosach i bladoniebieskiej skórze. Tańczyły wśród mgieł, śmiejąc się cicho i wyciągając ku niej ręce. Były piękne, choć oczy wydawały się martwe. Rusałki przemówiły do niej łagodnym głosem. Obiecały wieczną młodość i życie bez bólu. Wystarczył tylko jeszcze jeden krok.

Dziewczyna porwana przez rusałki

Nad ranem rodzina odkryła, że dziewczyny nie ma w domu. Rozpoczęto poszukiwania. Ludzie przeczesywali las, nawoływali nad jeziorem. Na brzegu znaleziono tylko wianek z polnych kwiatów i ślady bosych stóp prowadzące prosto do wody. Starsze kobiety od razu zrozumiały, co się stało. Dawne wierzenia Słowian wyraźnie opisywały, jak działają rusałki. Wodne istoty porywały nie tylko chłopców, ale też dziewczyny, by przemienić je w podobne sobie. Okoliczni mieszkańcy długie dni unikali wizyt na mokradłach. Ponoć niektórzy słyszeli nocne śpiewy i wesoły śmiech, a później zaczęły pojawiać się wieści o grupie tańczących na wodzie istot, wśród których widziano zaginioną dziewczynę.

Kliknięcie Logo prowadzi na stronę główną Kronik Światów
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z fantastycznych ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomagają nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Dzięki temu jesteśmy w stanie skuteczniej je rozwijać i sprawiać, że Twoje wrażenia będą znacznie lepsze.