Ragnarok, czyli zmierzch bogów. Nordycka mitologia przedstawia koniec świata jako całkowite zniszczenie, a zarazem narodziny czegoś nowego. Wikingowie wierzyli, że Ragnarok kiedyś nastąpi – choć nie wiedzieli kiedy. Mimo to miało to istotny wpływ na całe ich życie.

Ragnarok – zmierzch bogów w mitologii nordyckiej
Zacznijmy od tego, że słowo “Ragnarok” oznacza “Los bogów”. Jednak w literaturze staronordyjskiej możemy znaleźć też zapis “Ragnarokkr”, co oznacza “Zmierzch bogów”. To jednak tylko dwie spośród niezliczonych nazw końca świata w mitologii nordyckiej.
Na wstępie dodam jeszcze, że nadejście Ragnaroku miały zapowiedzieć 3 konkretne wydarzenia:
- śmierć Baldura,
- narodziny dzieci Lokiego i Angrbody,
- Fimbulwinter – nadejście wyjątkowo srogiej zimy trwającej bez przerwy przez kilka lat.
Zmierzch bogów, czyli opowieść o końcu świata
Wszystko zacznie się od Norn. Tajemnicze wróżki losu sprawią, że nadejdzie Wielka Zima. Zewsząd zacznie wiać lodowaty wiatr, a słońce zacznie tracić swą siłę. Śnieg zasypie świat, a cała planeta pogrąży się w niespotykanym nigdy wcześniej zimnie. Taki stan utrzyma się przez pełne 3 okrążenia Ziemi wokół słońca. Doprowadzi to do upadku wszelkiej moralności i dumy. Ludziom zacznie brakować jedzenia. Każdy będzie robił wszystko, co w jego mocy, aby przetrwać. Wszelkie więzy łączące ludzi zostaną przerwane – każdy zdany będzie na siebie. To wszystko będzie dopiero początkiem koszmaru.

Uwolnienie bestii
Legendarne wilki Hati i Skoll w końcu zakończą swe polowanie. Od początku istnienia czasu polowały na słońce i księżyc, a teraz wreszcie je dopadną i pożrą. W efekcie tego polowania znikną też wszystkie gwiazdy. Niebo stanie się czarną, nieprzeniknioną pustką.
W tym samym momencie zadrży Yggdrasil, a wstrząsowi temu towarzyszyć będzie upadek wszystkich drzew i gór. To z kolei doprowadzi do zerwania łańcuchów, którymi skrępowany jest Fenrir. Bestia znajdzie się na wolności. Zacznie biegać po Midgardzie. Jej dolna szczęka znajdzie się tuż przy ziemi, a górna – przy niebie. W ten sposób pożre wszystko, co znajdzie się na jej drodze.
Jormungrand opuści dno oceanu Midgardu i wypłynie na powierzchnię. Tym samym rozleje wodę po całej Ziemi. Wszystko znajdzie się pod wodą, a jednocześnie zacznie skuwać się lodem. Jormungrand zacznie pluć jadem, a tym samym zatruje powietrzę, wodę i ziemię.
Loki na czele chaosu i zniszczenia
W tym wszystkim tylko jeden bóg będzie w swoim żywiole. Loki, nordycki bóg oszustwa. Stanie on za sterem okrętu Nagflar, który uwolni się z cum. Stanie się to zaraz po tym, jak zerwą się łańcuchy krępujące Lokiego, a nałożone niegdyś przez pozostałych bogów. Sam statek również będzie przerażający – stworzony z paznokci zmarłych kobiet, mężczyzn i dzieci. Będzie pływał po wzburzonych wodach zalewających świat. Zaś jego załogę, posłuszną Lokiemu, stanowić będą olbrzymy reprezentujące siły chaosu i zniszczenia.
Bitwa bogów z olbrzymami
Jakby tego było mało, to jeszcze rozstąpi się niebo. Zejdą z niego giganci z Muspelheimu. Dowodzić będzie im Surt dzierżący w ręku płonący miecz. Poprowadzi swoją armię przez Bifrost. Gdy tylko przejdzie przez tęczowy most prowadzący do siedziby bogów, most runie i nie pozostanie żadna droga odwrotu. Na nic nie zdadzą się nowe mury Asgardu.
Bogowie będą wiedzieć, co mówią proroctwa. Nie znajdą jednak innego wyjścia i ruszą do bitwy pod przywództwem Odyna. Obie armie staną naprzeciw siebie na polu bitwy zwanym Vigrid.
W pierwszej kolejności Odyn i ludzcy bohaterowie, którzy trafili do Walhalli, zmierzą się z Fenrirem. Bestia pożre ich co do jednego. Vidar, syn Odyna, widząc śmierć ojca, wpadnie w niepohamowany gniew i zdoła mieczem przebić gardło Fenrira.
Naprzeciwko siebie staną również Garm i Tyr, Heimdall i Loki oraz Freyr i Surt. Każda z tych par pozabija się wzajemnie. Wtedy przyjdzie czas na kolejny pojedynek. Thor i Jormungand rozpoczną walkę, która wstrząśnie zniszczonym światem. Thor zmiażdży łeb Jormunganda swym młotem, Mjolnirem, ale zostanie otruty. Umrze odchodząc 9 kroków od ciała olbrzymiego węża. Wspomnijmy tu, że 9 jest istotną liczbą, ponieważ nawiązuje do Dziewięciu Światów w mitologii nordyckiej.
Po śmierci Thora woda pokryje cały świat – nie pozostanie nawet gram suchej ziemi. I zapanuje spokój. Zupełnie tak, jakby nigdy nic się nie wydarzyło. Ale to wciąż nie jest koniec Ragnaroku… bo istnieją dalsze legendy.
Ragnarok – nadejście nowego świata
Niektóre przekazy wskazują, że po tych tragicznych wydarzeniach nadejdzie nowy początek. Z wód ma wyłonić się 5 bogów, którzy zdołają przetrwać koniec świata:
- Vali,
- Baldur,
- Hodr,
- Modi,
- Magni.
Są też opowieści, według których jedynym bogiem, który wyłoni się z wody będzie Baldur. Ten sam, którego śmierć zapowiadała nadejście Ragnaroku. Oprócz nich przetrwać ma też dwójka ludzi: Lif i Lifthrasir. Mają oni nie poddać się szaleństwu, a schronienie znaleźć w Lesie Hoddimimira. Jedynym miejscu, gdzie nie zapanuje chaos. Następnie dadzą oni życie kolejnym pokoleniom, stopniowo zaludniając nowy świat. Świat pełen piękna i spokoju. Świat, nad którym wznosić się będzie nowe słońce. A wszystko to pod okiem wszechmocnego władcy – Baldura.
Czy Ragnarok to rzeczywiście koniec i początek?
Źródła nordyckie przedstawiają Ragnarok w dwóch wersjach. W pierwszej jest on całkowitym końcem świata, po którym nic już nie następuje. Istnieje teoria, według której ta właśnie wersja jest pierwotną przepowiednią Ragnaroku. Starszą, bardziej pogańską.
W tym przypadku kontynuacja opowieści, czyli nadejście nowego świata już po Ragnaroku, miałoby powstać po nadejściu chrześcijaństwa. Cel takiego zabiegu byłby prosty: stworzenie opowieści, w której starzy bogowie naprawdę umierają, ale są zastępowani czymś nowym.
Wskazuje na to jeszcze jeden prosty fakt. Najstarsze źródła opowiadają o Ragnaroku jedynie jako o zniszczeniu. Informacje o powstaniu nowego świata pojawiają się dopiero w 3 późnych źródłach, przy czym wszystkie 3 są ze sobą ściśle powiązane.





