Nad brzegiem dzikiej Wisły narodziła się jedna z najsłynniejszych polskich opowieści. Legenda o Warsie i Sawie tłumaczy początki Warszawy i do dziś pozostaje częścią tożsamości miasta.

Legenda o Warsie i Sawie. Nad dziką Wisłą
Dawno temu ziemie nad Wisłą wyglądały zupełnie inaczej niż dziś. Nie było brukowanych ulic, mostów, wysokich kamienic ani zamku górującego nad rzeką. Rozciągały się tam gęste puszcze i mokradła, a miejscami znaleźć można było niewielkie osady rybaków. Wisła płynęła szerokim nurtem, czasem spokojna, a czasem groźna i wzburzona.
Polska legenda o Warsie i Sawie opowiada, że to właśnie tutaj mieszkał ubogi rybak o imieniu Wars. Każdego dnia wypływał nad rzekę drewnianą łodzią, zarzucał sieci i walczył z nurtem, by zdobyć pożywienie. Życie nad Wisłą nie było łatwe. Zimą rzeka zamarzała, a wiosną potrafiła zabierać ludziom cały dobytek, gdy rozlewała się po okolicy. Mimo to Wars nie opuszczał rodzinnych stron, bo wierzył, że rzeka daje życie tym, którzy potrafią ją uszanować.
Tajemniczy śpiew pośród wiślanych mgieł
Pewnego wieczoru Wisłę spowiła ciężka mgła, Rybacy wracali już do swoich domów, ale Wars pozostał jeszcze na wodzie. Wtedy usłyszał śpiew. Delikatny, smutny i piękny zarazem. Dźwięk niósł się po rzece tak wyraźnie, jakby sama Wisła przemawiała ludzkim głosem. Wars ruszył za melodią. Im bliżej podpływał, tym bardziej milkł świat wokół niego. Pozostał tylko tajemniczy śpiew. Nawet wiatr przestał poruszać trzcinami, a nurt rzeki zdawał się trwać nieruchomo.
Wśród mgieł ujrzał kobietę siedzącą na przybrzeżnym kamieniu. Według jednej z najpopularniejszych wersji legendy była to Sawa, syrena związana z Wisłą. Miała długie włosy, jasną twarz i rybi ogon połyskujący w świetle księżyca. W innych przekazach była to zwyczajna kobieta o niezwykłej urodzie. Legenda o Warsie i Sawie przez wieki się zmieniała i obrastała nowymi szczegółami, ale jedno pozostało niezmienne. Spotkanie Warsa i Sawy odmieniły losy tych ziem.
Sawa opowiedziała rybakowi, że Wisła skrywa wiele tajemnic, a przyszłość tego miejsca będzie wielka. Miało tu powstać miasto silniejsze niż okoliczne grody, pełne kupców i podróżników przybywających z najodleglejszych krain.
Gościnność Warsa i książęca wizyta
Pewnej nocy do chaty Warsa przybył zmęczony książę wraz ze swoim orszakiem. Podróżni zgubili drogę podczas polowania i szukali schronienia przed nocą. Choć Wars był biedny, podzielił się wszystkim, co posiadał wraz ze swą żoną, Sawą. Książę był poruszony dobrocią małżeństwa, a za pomoc postanowił się odwdzięczyć. Obiecał założyć w tym miejscu osadę, która z czasem stanie się wielkim miastem.
Według legendy nazwa Warszawy powstała właśnie od imion Warsa i Sawy. Historycy podchodzą do tego wyjaśnienia ostrożnie, ponieważ nazwa miasta ma prawdopodobnie inne, starsze pochodzenie językowe. Mimo to legenda o Warsie i Sawie przez stulecia stała się jedną z najważniejszych historii polskiej stolicy.
Faktem wartym zauważenia jest to, że legenda o Warsie i Sawie oraz legenda o syrence warszawskiej, to dwie osobne opowieści. Nie wiadomo, czy Sawa to syrena, która powróciła po latach, dając życie drugiej historii. Być może syrena znana z legendy o syrence warszawskiej jest córką Sawy, która powróciła, by chronić dziedzictwa swoich rodziców.
Jak powstała nazwa Warszawy?
Polskie legendy są fascynujące, a opowieść o Warsie i Sawie jest jedną z najlepiej znanych historii. W rzeczywistości jednak pochodzenie nazwy Warszawy jest inne, choć nie do końca wiadomo, jakie. Najprawdopodobniej wywodzi się od dawnego imienia Warsz lub Warcisław. W średniowieczu używano także określenia “Warszewa” oraz “Warszowa”, które z czasem przekształciły się w obecną nazwę miasta. Nie zmienia to jednak faktu, że legenda o Warsie i Sawie odegrała ogromną rolę w budowaniu tożsamości Warszawy. Opowieść o rybaku i tajemniczej Sawie łączy w sobie dawne wierzenia oraz marzenia o miejscu, które przetrwa każdą burzę.





