Pokonujesz potwora, zdobywasz doświadczenie, odblokowujesz nowe umiejętności i rozwijasz te, które już znasz. Tyle że w ręku zamiast kontrolera trzymasz książkę. LitRPG przenosi mechanikę gier fabularnych do interaktywnych opowieści.

- Co to jest LitRPG?
- Jak działa LitRPG? Poziomy i zadania
- "Dungeon Crawler Carl", czyli LitRPG jako kosmiczne widowisko
- LitRPG a GameLit i progression fantasy. Czym to się różni?
- Czy bohater LitRPG musi trafić do innego świata?
- Co przyciąga ludzi do LitRPG?
- LitRPG i worldbuilding, czyli co statystyki zmieniają w świecie?
Co to jest LitRPG?
LitRPG to konwencja literacka, w której jawne mechaniki znane z gier fabularnych stanowią istotną część świata i fabuły. Bohaterowie mogą zdobywać poziomy, rozwijać umiejętności, odczytywać statystyki i otrzymywać zadania wraz z określonymi nagrodami. Zasady te wpływają na ich możliwości oraz podejmowane decyzje. Pełna nazwa LitRPG to Literatury Role-Playing Game.
W klasycznej powieści fantasy wojownik przez wiele miesięcy albo lat trenuje pod okiem mistrza, aż w reszcie jest gotowy do finałowej walki. Oczywiście to bardzo uproszczony opis. W każdym razie w LitRPG rozwój postaci jest dodatkowo potwierdzany przez system, który określa poprawę poziomu umiejętności albo statystyk bohatera. Jednocześnie LitRPG nie musi ograniczać się do fantasy, bo mechanika rozwoju dobrze funkcjonuje również w opowieści science fiction czy horrorze. Miecz i różdżka są mile widziane, ale nie są wymagane.
Aleron Kong, autor cyklu The Landi, wskazuje dwa podstawowe wyróżniki tej konwencji: wyraźnie określony postęp oraz świat działający według zasad gry, które jednocześnie mają znaczenie dla opowieści. Bohater może być uwięziony w wirtualnej rzeczywistości, ale równie dobrze może żyć w uniwersum, w którym takie reguły są po prostu częścią natury.
Jak działa LitRPG? Poziomy i zadania
W LitRPG rozwój postaci można śledzić podobnie jak w grze RPG, gdzie poziom określa etap zaawansowania, a statystyki opisują wybrane możliwości bohatera. Umiejętności pozwalają wykonywać konkretne działania, a zadania nadają przygodzie kierunek. W niektórych utworach czytelnik poznaje rozbudowane karty postaci. W innych informacje o mechanice pojawiają się stopniowo. Odmiany mocno skupione na liczbach i szczegółach systemu bywają okreslane jako crunchy LitRPG.
Dla wygodny warto tu sięgnąć po przykład. Bohater awansuje i może wybrać jedną z dwóch umiejętności: silniejszy atak albo wykrywanie i rozpoznawanie trucizn. Pierwsza pomoże podczas walki z potworem, a druga może uratować całą drużynę przed pułapką zastawioną podczas biesiady. Taki wybór rozwija mechanikę i buduje fabułę. Czytelnik wie, z czego postać zrezygnowała, dlatego późniejsze konsekwencje mogą mieć większy ciężar. Gdy bohater nie zauważy trucizny w napoju, wcześniejszy awans w sztuce fechtunku przestaje być zwykłym przerywnikiem między kolejnymi scenami. Dlatego istotne jest to, jakie możliwości otworzył lub zamknął konkretny wybór.
“Dungeon Crawler Carl”, czyli LitRPG jako kosmiczne widowisko
Wyrazistym przykładem tej konwencji jest Dungeon Crawler Carl Matta Dinnimana. Po inwazji obcych i zniszczeniu ludzkich budowli ocalali zostają wykorzystani w sadystycznym międzygalaktycznym programie rozrywkowym. Carl oraz kotka jego byłej dziewczyny, Princess Donut, próbują przeżyć w wielopoziomowym lochu pełnym potworów, pułapek i magicznych przedmiotów. Ich zmagania ogląda publiczność z całej galaktyki.
Kolejne poziomy i zadania prowadzą do nowych możliwości, ale też mają konkretną stawkę. Carl i Donut muszą radzić sobie z niebezpieczeństwem i z faktem, że ich walka o życie dla innych jest rozrywką. To połączenie pozwala spojrzeć na LitRPG szerzej niż na opowieść o zdobywaniu coraz lepszego ekwipunku. W przypadku Dungeon Crawler Carl zasady gry można odczytać też jako narzędzie kontroli, bo ktoś ustala wyzwania, a cudze cierpienie zamienia w widowisko. Awans na kolejne poziomy pomaga przeżyć, ale nie daje wolności.
W Dungeon Crawler Carl mamy abstrakcyjny punkt wyjścia, jakim jest człowiek i kotka walczący w kosmiczny programie. I chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się to dość dziwne, to w praktyce otwiera przestrzeń na rozmowy o sprawczości i cenie wolności czy podporządkowania się regułom.
LitRPG a GameLit i progression fantasy. Czym to się różni?
Wokół LitRPG pojawiają się inne określenia, zwłaszcza GameLit oraz progression fantasy. Ich zakres częściowo się pokrywa, ale granice są dość elastyczne. Praktyczne rozróżnienie między GameLit a LitRPG dotyczy widoczności mechaniki. GameLit obejmuje historie wykorzystujące światy gier lub inspiracje grami, ale nie musi szczegółowo przedstawiać statystyk i rozwoju postaci. LitRPG wyraźnie pokazuje te zasady i wykorzystuje bezpośrednio w historii.
Progression fantasy skupia się natomiast na stopniowym zwiększaniu mocy i umiejętności bohaterów. Andrew Rowe, pisarz współtworzący ten termin, opisuje historie, w których trening i pokonywanie kolejnych progów możliwości stanowią ważną oś opowieści. Rozwój nie wymaga jednak przedstawiania konkretnych statystyk czy punktów doświadczenia. Przykładem wskazanym przez Rowe’a jest cykl Cradle Willa Wighta. Postacie doskonalą tam ciało i umysł, osiągając kolejne etapy rozwoju oraz uzyskując dostęp do potężniejszych zdolności. To progression fantasy, a więc sama obecność stopni umiejętności nie sprawia, że dany utwór jest automatycznie LitRPG.
Dlatego warto zadać jedno pytanie: czy rozwój bohatera jest częścią jawnego systemu przypominającego grę? Jeśli tak, znajdujemy się znacznie bliżej LitRPG.
Czy bohater LitRPG musi trafić do innego świata?
Przeniesienie do obcej rzeczywistości dobrze pasuje do LitRPG, bo bohater poznaje nowe reguły wraz z czytelnikiem. Nie jest to jednak warunek tej konwencji. Świat może od początku działać według zasad przypominających grę, a jego mieszkańcy mogą traktować poziomy i statystyki jako coś zupełnie zwyczajnego. Przykładem połączenia przygody w innym świecie z LitRPG jest He Who Fights with Monsters Travisa Deverella, piszącego pod pseudonimem Shirtallon. Jason budzi się w rzeczywistości pełnej magii i potworów. Wydawca opisuje serię jako historię łączącą konwencję isekai, rozwój mocy oraz tradycyjne elementy LitRPG. Obok walk pojawia się humor, rozterki, wątpliwości, polityczne intrygi i codzienne życie bohaterów.
Przeniesienie do innego świata opisuje sytuację bohatera, a LitRPG mówi o tym, jak działają reguły rzeczywistości i w jaki sposób opowieść przedstawia rozwój postaci. Oba rozwiązania można wykorzystać jednocześnie, ale też żadne z nich nie wymusza drugiego.
Co przyciąga ludzi do LitRPG?
Jedną z mocnych stron tej konwencji jest czytelny postęp. Odbiorca może zobaczyć, czego bohater jeszcze nie potrafi i jaki cel sobie wyznaczył. Wiadomo też, co musi poświęcić, żeby go osiągnąć. Zwycięstwo daje wtedy dodatkową satysfakcję, bo jest sprawdzianem wcześniej podjętych decyzji i wyborów. Jest to też znakomity przykład tworzenia postaci fantasy oraz analizy jej rozwoju.
LitRPG zachęca przy tym do rozważania alternatyw. Znasz jedną wersję historii, ale co by się stało, gdyby bohater rozwinął obronę zamiast walki mieczami? Co, gdyby zatrzymał artefakt, zamiast oddawać go zleceniodawcy? Czytelnik może układać własny plan i porównywać go z postępowaniem postaci. To jeden ze sposobów, w jakie literatura potrafi wykorzystać przyjemność znaną z planowania rozwoju bohatera w RPG.
Jednocześnie trzeba pamiętać o umiarze, bo rozbudowane statystyki zatrzymują akcję. Szczególnie gdy nie pomagają zrozumieć sytuacji i są głównie spisem statystyk. Liczby tracą znaczenie, gdy każde zagrożenie okazuje się jedynie większą wersją poprzedniego, a wybór umiejętności trudno wybrać za emocjonujący, jeśli autor usuwa jego niekorzystne konsekwencje. Dlatego przy poznawaniu LitRPG warto sprawdzić, jak dużą rolę w danej książce odgrywa mechanika. Jednemu czytelnikowi przypadną do gustu zależności miedzy zdolnościami, a inny będzie szukał wyrazistych bohaterów i ciekawej fabuły, gdzie system RPG będzie dodatkowym wymiarem przygody.
LitRPG i worldbuilding, czyli co statystyki zmieniają w świecie?
Dla twórcy fantasy LitRPG jest interesującym ćwiczeniem konsekwencji. Jeśli poziomy i umiejętności naprawdę istnieją, powinny wpływać na życie także poza samą walką. Warto wtedy zapytać, kto może się rozwijać, jakie są zasady awansu i kto właściwie kontroluje dostęp do najcenniejszych zdolności. Wyobraź sobie krainę, w której leczenie wymaga osiągnięcia wysokiego poziomu określonej umiejętności. Jak w tym świecie kształci się uzdrowicieli i kogo stać na ich pomoc? Czy władca może zabronić im opuszczania miasta? Jedna prosta zasada mechaniczna w ten sposób zaczyna tworzyć cały świat fantasy.
Podobnie zresztą jest z klasami postaci. Jeżeli system przydziela komuś zawód, pojawia się pytanie o możliwość wyboru własnego życia. Jeżeli nagradza zabijanie potworów, trzeba zastanowić się, jak to wpływa na stosunek mieszkańców do nieznanych istot. A jeśli premie otrzymuje się za wykonane zadania? Wtedy szczególnie istotne jest to, kto te zadania wyznacza.
Właśnie tutaj LitRPG może to, co przyciąga ludzi i wychodzi poza zwykłą książkę z dobrze znanymi graczom komunikatami o awansie postaci. System staje się źródłem pragnień, marzeń, nierówności i sporów. Bohater może nauczyć się znakomicie wykorzystywać jego reguły, by później odkryć, że w rzeczywistości tych reguł nigdy dobrze nie zrozumiał.
Dodaj Kroniki do preferowanych źródeł Google





