Nie musisz znać dziejów pięciu królestw, żeby napisać opowieść fantasy. Czasem wystarczy dobra historia wyjściowa. Jeśli zastanawiasz się, jak stworzyć świat fantasy, tutaj znajdziesz praktyczne porady, a świat będziesz odkrywać wraz z bohaterami.

- Legenda, która może być początkiem świata fantasy
- Wybierz z legendy to, czego potrzebujesz
- Przyziemne pytania do legendy
- Wystarczy tyle zasad, by bohater miał z czym się mierzyć
- Jak stworzyć świat fantasy? Wydarzenia wokół jednej postaci
- Różne wersje legendy w tej samej osadzie
- Czemu ktoś miałby naruszyć nowy porządek?
- Kiedy skończyć przygotowania i zacząć pisać?
Legenda, która może być początkiem świata fantasy
Chłopiec grający z trupami w kręgle. Taki właśnie motyw z włoskiej opowieści ludowej zainspirował Mike’a Mingolę, twórcę Hellboya. Z pomysłu wyrosły Kręgle z trupami i osobne uniwersum fantasy. W wywiadzie dla Creative Bloq autor opowiadał, że ostatecznie stworzył również historię, mapy świata i mit założycielski. To ciekawa podpowiedź, jak stworzyć świat fantasy na bazie gotowego podania.Ty jednak możesz zatrzymać się znacznie wcześniej. Z tego przykładu warto zaczerpnąć punkt wyjścia, którym jest zaciekawienie jedną niezwykłą legendą, a dokładniej – jej fragmentem.
Worldbuilding, czyli budowanie świata przedstawionego, może zacząć się od czegoś niewielkiego. Od karczmy fantasy, do której co zimę wraca zmarły gość albo od studni oddającej zgubione przedmioty. Od wsi, w której nikt nie ma odwagi wymówić pewnego imienia. Od Złotej Kaczki. Od legendy o złotym pociągu.
Każdy z tych pomysłów daje już konkretne miejsce, tajemnicę i zarys fabuły, który możesz rozwinąć i przedstawić jako powieść fantasy. To w zupełności wystarczy, żeby zacząć pracę nad opowiadaniem czy przygodą RPG. Genealogia trzydziestu dwóch dynastii może poczekać. To znakomita alternatywa dla twórców, którzy nie chcą tworzyć rozbudowanego świata z dbałością o każdy jego szczegół, a wolą skupić się na soft worldbuildingu.
Wybierz z legendy to, czego potrzebujesz
Sięgając po legendę albo baśń, spróbuj wskazać jeden element, do którego wracasz myślami. Może to być zakaz otwierania drzwi czy obietnica złożona zmarłemu. Cokolwiek, w czym dostrzeżesz potencjał. Tylko pamiętaj, że samo powiedzenie “chcę wykorzystać syrenę” jest jeszcze trochę zbyt małą podpowiedzią. Więcej osiągniesz, jeśli zapytasz, dlaczego ta syrena związała się z konkretnym miejscem albo co zobaczyła w człowieku, któremu oddała swoje serce. Pojawia się relacja między stworzeniem a ludźmi, a to już może być ciekawym punktem zaczepienia.
Stwórzmy taką króciutką legendę: dawno temu przewoźniczka uratowała tonącego nieznajomego. W zamian otrzymała prawo przewożenia przez rzekę zmarłych, którzy na jedną noc wracają do wioski, a o świcie odpływają ponownie na drugi brzeg. Od tamtej pory każdej jesieni do jej przystani przychodzi jedna osoba, która umarła w mijającym roku.
Nie wiemy, kto dał przewoźniczce taką możliwość, ani dokąd płynie jej łódź. Właściwie niewiele wiemy. Mamy za to obraz pustej przystani w jesienną noc i wizję spotkania, które może być nadzieją lub budzić przerażenie. Teraz wybierz motyw, przy którym od razu w Twojej głowie pojawiają się konkretne sceny. Znacznie łatwiej rozwijać świat, kiedy chcesz już zobaczyć, co się w nim wydarzy. Bo zarys już masz, nie musisz tworzyć wszystkiego od zera.
Przyziemne pytania do legendy
Legenda opowiada o niezwykłym wydarzeniu, ale my spojrzymy na to od nieco praktyczniejszej strony. Jeżeli zmarli naprawdę przychodzą do przystani, mieszkańcy zapewne w jakiś sposób przygotowują się na ich powrót. Możliwe, że rodziny zostawiają przy drzwiach lampy, żeby bliski odnalazł dom. A może wręcz przeciwnie – rozsypują sól, by do nich nie powrócił?
Wybierz jedną możliwość i sprawdź, co z niej wynika. Załóżmy, że w naszej wsi na powracającego czeka zapalona lampa. Rodzina musi zdecydować, czy ją wystawi. Wdowa może pragnąć ostatniej rozmowy z mężem, ale brat, który przywłaszczył sobie część spadku albo przyczynił się do śmierci, wolałby, żeby lampa jednak nie zapłonęła.
Zaledwie kilka kroków, a już mamy obyczaj, konflikt, wierzenia i społeczne relacje. Wszystkie one wyrastają z tej samej legendy, która długa przecież nie była, a przy tym naturalnie do siebie pasują. Możemy jeszcze na chwilę wrócić do samej przewoźniczki. Czy pobiera opłatę za podróż? Czym płacą żywi, a czym umarli? Co stanie się z nią oraz z łodzią po jej śmierci? Czy może odmówić przepłynięcia rzeki? Pytania i odpowiedzi dobieraj do historii, która budzi Twoją ciekawość. Jeśli chcesz opowiedzieć o następcy przewoźniczki, zasady dziedziczenia obowiązku zyskują na znaczeniu. Raczej nie przyda Ci się natomiast opracowanie systemu edukacji fantasy ani tworzenie organizacji i gildii. Przynajmniej nie na tym etapie. Być może w przyszłości, gdy powieść zacznie się rozrastać i uznasz, że chcesz stworzyć cały świat.
Wystarczy tyle zasad, by bohater miał z czym się mierzyć
Lżejszy worldbuilding pozwala ograniczyć przygotowania. Nadal jednak potrzebujesz kilku ustaleń, na których oprzesz wydarzenia. W naszym przykładzie możesz przyjąć, że każdej jesieni przychodzi tylko jeden zmarły, którego przewoźniczka nie może wybrać i musi przeprawić go na drugą stronę. No i mamy trzy proste zasady, które wystarczą, żeby pojawiło się pewne napięcie. Szczególnie gdy zmarły o świcie postanowi zostać we wsi.
Czemu zmarli wracają do życia i jak działają zaświaty? Nie musisz tego wyjaśniać. Potrzebujesz natomiast wiedzieć, co się stanie, jeśli przewoźniczka nie dopełni swojego obowiązku, a zmarły nie wróci na drugi brzeg. Może o wschodzie słońca zmarły, który nie wrócił do zaświatów, zacznie odbierać wspomnienia ludzi, którzy go pamiętają? Może stopniowo zacznie przybierać materialną postać, ale jego umysł będzie wypaczony?
W takiej sytuacji pragnienie ostatniej rozmowy z bliskim ma swoją cenę. Ktoś będzie próbował przedłużyć spotkanie, a ktoś inny zapragnie jak najszybciej je zakończyć albo zadbać, by w ogóle się nie rozpoczęło. Znaczną część uwagi poświęć zasadom, które wpływają na wybory postaci. Jeżeli bohater ma rozwiązać problem dzięki magicznym właściwościom rzeki, wcześniej pokaż czytelnikowi te właściwości lub pozwól dostrzec ich ślady. Finał będzie bardziej przekonujący, gdy rozwiązanie wyniknie z tego, co już wydarzyło się w opowieści i ma logiczne uzasadnienie. Nawet jeśli nie będzie zgodne z oczekiwaniami czytelnika.
Jak stworzyć świat fantasy? Wydarzenia wokół jednej postaci
Do historii o przewoźniczce wystarczy początkowo przystań, kilka domów, cmentarz i droga prowadząca z osady nad rzekę. No i oczywiście rzeka. Dom skrywa rodzinny sekret, cmentarz pozwala sprawdzić nazwisko zmarłego, a na drodze ktoś próbuje zatrzymać powracającą duszę. Mały fragment świata, który już pozwala zbudować spójną opowieść.
A co z resztą świata fantasy? Ją wystarczy zaznaczyć ogólnymi opisami. Wędrowny handlarz nie chce nocować we wsi jesienią albo miejski urzędnik wyśmiewa miejscowe zwyczaje. Może jakiś przejezdny nie wie o powracających duszach i ucieka w przerażeniu, gdy widzi zjawę? Takie wzmianki wskazują, że istnieje dalszy świat, gdzie toczy się normalne życie, ale nie wymagają opracowywania szczegółowych miast i geografii regionu.
Przy każdym nowym elemencie sprawdź, czy wpływa na przebieg historii i pomaga zrozumieć postać albo pozwala lepiej zobaczyć konkretne miejsce. Jeśli masz ochotę wymyślić nazwę gospody albo imię fantasy dla każdej osoby w osadzie, oczywiście możesz to zrobić. Ale jeśli chcesz przede wszystkim rozpocząć pisanie, zanotuj te rzeczy w notatniku i wróć do przystani. Szczegóły powinny rozwijać się tam, gdzie mają największe znaczenie. Twoja historia zaczyna się rozrastać, a główna bohaterka wyrusza do wielkiego miasta? Dopiero wtedy przyjdzie czas na jego stworzenie, a wtedy, dla wygody i inspiracji, możesz sięgnąć po narzędzia fantasy.
Różne wersje legendy w tej samej osadzie
Wydarzenia nad rzeką są tajemnicze i ciężko zrozumieć zmarłych. Nie każdy mieszkaniec będzie postrzegał je jednakowo. Przewoźniczka mogła opowiadać wnuczce, że otrzymała dar, ale miejscowy grabarz uważa to za przekleństwo. Rodzina topielca utrzymuje natomiast, że uratowany przez przewoźniczkę mężczyzna wcale nie był człowiekiem ani mieszkańcem tej osady.
To wygodny sposób na dodanie światu odrobiny głębi bez pisania szczegółowej kroniki dziejów. Wystarczy pokazać, co ludzie pamiętają i czego się boją. Ich przekonania mogą wpływać na podejmowanie działanie. Ktoś zostawia lampę z miłości, a ktoś inny robi to ze strachu przed plotkami sąsiadów. Bo jak wiadomo, plotka czasem prowadzi do niewyjaśnionej tragedii. Jednak jako autor rozdzielaj to, w co wierzą postaci, od tego, co rzeczywiście dzieje się w opowieści. Możesz pozostawić jako zagadkę to, skąd wracają zmarli albo dlaczego zaczęli się pojawiać, a jednocześnie pokazywać skutki ich obecności. Wtedy tajemnica stanie się czymś, co bohaterowie próbują zrozumieć.
Czemu ktoś miałby naruszyć nowy porządek?
Masz już swój niewielki świat fantasy, a teraz potrzebujesz wydarzenia, od którego zacznie się właściwa historia. Załóżmy, że przewoźniczka nie może dłużej prowadzić łodzi. Choćby przez wiek czy chorobę. Pierwszy jesienny kurs ma wykonać jej córka lub wnuczka. Do przystani przychodzi zmarły ojciec dziewczyny. Tutaj relacje będą bardziej osobiste. Czy młoda przewoźniczka da radę oddzielić emocje od obowiązku? Szczególnie gdy życzeniem ojca jest po raz ostatni ujrzeć świt na pobliskim wzgórzu, tak jak za życia robił to z córką. Problem w tym, że wtedy nie zdąży wrócić na drugi brzeg.
Mamy obowiązek, termin, rodzinne więzi, pragnienia i cenę zwłoki. Droga, która dotąd była elementem krajobrazu, staje się przeszkodą. Legenda o cudzym spotkaniu ze zmarłym staje się osobistym problemem bohaterki. Zwróć uwagę, jak w praktyce niewiele trzeba było dopisać, żeby dotrzeć do tego momentu. Nie znamy nazwy wsi, jej organizacji, pobliskich miast. Wiemy natomiast, kim jest dziewczyna i czego pragnie, a czego nie może tak łatwo osiągnąć.
Podobnie możesz pracować z innymi motywami. Jeśli legenda mówi o zakazanych drzwiach, znajdź osobę, która zechce sprawdzić, co się za nimi znajduje. Jeśli opowiada o smoku żądającego zapłaty pod koniec każdego roku, zastanów się, co się stanie, gdy ludzie już nie będą mieli czym płacić.
Kiedy skończyć przygotowania i zacząć pisać?
Problem z tworzeniem szczegółowych światów jest taki, że zawsze znajdzie się miejsce na nowe pomysły, opisy, miejsca, historie, legendy i bohaterów. W efekcie sam worldbuilding może trwać znacznie dłużej niż opisanie rozgrywających się wydarzeń. Kiedy tworzysz opowieść fantasy na podstawie legendy albo umieszczasz ją w rzeczywistym świecie, możesz drastycznie skrócić ten proces. Masz już gotowy szablon, a przy tym nie potrzebujesz opisywać wszystkich szczegółów każdego kontynentu.
Wybierz legendę i spróbuj opowiedzieć sobie pierwszą scenę. Możesz przy tym posiłkować się np. mitami i legendami dostępnymi na Kronikach. Kto w nich występuje i czego chce? Jakie przeszkody są na jego drodze i jak niezwykłość tego miejsca wpływa na sytuację postaci? Jeśli odpowiesz na te pytania, to praktycznie masz już materiał do rozpoczęcia pracy. Po kilkunastu zdaniach okazuje się, że są jakieś braki? To naturalne, a Twoim zadaniem jest ich uzupełnienie podczas pisania. Możesz pomóc sobie osobnym plikiem czy zeszytem, w którym krótko opiszesz przyjęte zasady, nazwy i fakty pokazane czytelnikowi, żeby uniknąć rozbieżności i zachować logikę. Dzięki nim po kilku stronach nadal będziesz wiedzieć, dlaczego ludzie zapalają lampy i ilu zmarłych może przewieźć przewoźniczka.
A co z resztą świata? On może rosnąć później, o ile w ogóle będzie do czegoś potrzebny. Być może zechcesz rozwinąć opowieść i stopniowo tworzyć większe uniwersum, które obejmie kolejne miasta i krainy. A być może cała historia będzie rozgrywać się w tej konkretnej osadzie i jej okolicach. Na razie jednak na brzegu czeka młoda dziewczyna, a z mgły wychodzi człowiek, którego pochowano zeszłej zimy. Od tego możesz zacząć.
Dodaj Kroniki do preferowanych źródeł Google





