W każdej dobrej historii jest moment powodujący, że czytelnik wstrzymuje oddech. Z napięciem przewraca kolejną stronę, bo musi wiedzieć, co dalej się wydarzy. To właśnie jest magia, która potrafi wyczarować dobrze skonstruowane napięcie narracyjne. Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz tworzyć, czy masz już w tym doświadczenie, to musisz wiedzieć, jak budować napięcie w powieści. A te techniki narracyjne będą nieocenioną pomocą.

Zarzuć hak już w pierwszym akapicie
Pierwsze zdanie jest jak zaklęcie, które otwiera portal do Twojego świata. Zapomnij o opisach przyrody, pogody czy tła. Wrzuć czytelnika na głęboką wodę. Niech wyląduje w centrum konfliktu, otoczą go niejasności, a intrygi pobudzą ciekawość. Tylko go nie utop.
Częstym dylematem przy pisaniu jest to, jak zacząć opowieść albo jak stworzyć pierwsze zdanie książki. Pamiętaj o tym, że to właśnie one mają przyciągnąć czytelnika i zainteresować go na tyle, by chciał zanurzyć się w historii. Częstą praktyką jest też potraktowanie wstępu jako wabika. Wyrywek kulminacyjnego momentu, a później powrót na początek, gdzie wszystko się zaczęło.

Pytaj, ale nie odpowiadaj
W każdym razie – nie od razu. Napięcie powstające w książce czy grze będzie ciągnęło odbiorcę w głębiny Twojego świata. Nie mów wprost, co się dzieje. Sygnalizuj to, opisuj sceny, z których czytelnik sam wyciągnie wnioski. Niech w ten sposób rodzą się pytania.
Możesz wykorzystywać takie techniki narracyjne jak cliffhanger. Nie bój się urywać akcji w jej szczytowym punkcie. Rób to i przeskakuj do kolejnego akapitu, gdzie poruszasz inną część opowieści. Do swojego cliffhangera jeszcze wrócisz i zręcznie rozładujesz zbudowane napięcie. Tylko pamiętaj, żeby robić to z umiarem i nie przesadzać z urywaniem historii, bo wtedy może stać się ona nieczytelna.
Dodatkowo zadbaj o to, by Twoje postacie miały swoje sekrety. Możesz pokazać je na różne sposoby. Nie mów, co to za sekret. Zasygnalizuj tylko jego obecność. W ten sposób stworzona przez Ciebie postać zyska większą głębię.
Jak budować napięcie w powieści, czyli zabawa w dyrygenta
Nie każda scena, którą opiszesz, musi być emocjonalnym huraganem. Momenty wymagające refleksji i przemyśleń są niezwykle istotne. Szczególnie, gdy właśnie po nich rozpęta się prawdziwa burza. I pamiętaj, że w oku cyklonu panuje względny spokój, choć wszędzie wokół wszystko ulega znieszczeniu.
Zadbaj o właściwy puls opowieści. Zmieniaj rytm w zależności od tego, o czym opowiadasz. Sceny bitewny, intrygi na królewskim dworze czy rozmowy przy ognisku to zupełnie inny styl i inny klimat. Bitwa jest dynamiczna, przerażająca, traumatyczna, a rozmowy przy ognisku kojarzą się bardziej ze spokojem, odpoczynkiem, relaksem.
Przy tej okazji poznaj podstawy dobrego worldbuildingu, które pomogą ułożyć wszystko w spójną całość.
Gdy tyka zegar
Jednym z najmocniejszych paliw napędowych dla historii jest presja czasu. Dodaj do swojej fabuły deadline. Ustal, co się stanie, jeśli bohaterowie nie zdążą na czas. Albo jeśli im się nie powiedzie… bo w końcu w pospiechu łatwiej o popełnienie błędów. Ticking clock w fabule to popularna technika narracyjna, która wyznacza ostateczny termin na zrealizowanie celu. Taki ograniczający element skutecznie podkręca emocje.
Tykający zegar nie musi ograniczać się do wielkich wydarzeń, jak uratowanie świata przed 13. pełnią księżyca. Zastanów się też nad drobniejszymi elementami opowieści. Czy tej armii starczy wody, aby przebyć pustynię skąpaną w słońcu?
Plot twist, zdrada i zagadka, czyli łamanie schematów
Czytelnik, który myśli, że wie, co się stanie, jest czytelnikiem, który zaczyna się nudzić. Dlatego oszukuj go. Bezlitośnie. Wprowadzaj niespodziewane zwroty akcji, zdrady i nieoczywiste rozwiązania. Myśl poza schematami i przełamuj schematy. Szokuj czytelnika, bo w ten sposób zażegnasz nudę i sprawisz, że nie oderwie się od Twojej powieści.
Tylko, jak zawsze, dbaj o umiar i sens. Plot twisty muszą mieć logiczne uzasadnienie. W ogóle wszystko musi dać się logicznie wytłumaczyć, nawet jeśli jest to powieść fantasy oparta na magii. Bo w końcu nawet magia nie wyrwie się żelaznym ramom logiki i nałożonym na nią ograniczeniom. A jeśli jednak to zrobi? Cóż… powstanie spore ryzyko, że fabuła zacznie tracić sens i się rozpłynie.
Dobrym pomysłem będzie wcześniejsze zaplanowanie zwrotu akcji i podsunięcie czytelnikowi subtelnych wskazówek. Wtedy… uderzenie będzie mocniejsze.
Wewnętrze konflikty bohaterów
Nie każdy wróg ma fizyczną postać. I nie każdy jest na zewnątrz. Pokaż, że bohaterowie Twojej powieści (zarówno pierwszoplanowi, jak i drugoplanowi) zmagają się z własnymi wewnętrznymi problemami. Wątpliwości, lęki, zdrady, złamane serca, niepokoje, złe przeczucia, dylematy moralne… każdy człowiek zna te uczucia. Twoje postacie również powinny dobrze je znać. W ten sposób staną się bardziej ludzkie, a więc łatwiej będzie poczuć czytelnikowi więź, która go z nimi połączy.
Nadal zastanawiasz się, jak budować napięcie w powieści? Zapamiętaj, że jest to sztuka niedopowiedzeń, rytmu i emocji. Jeśli chcesz, by Twoja opowieść została na długo z czytelnikiem czy graczem, to spraw, by poczuł niepokój, zachwyt i ciekawość. I żeby utrzymywały się one aż do ostatniego zdania, a nawet jeszcze dłużej.





