Przejdź do treści

Hogwarts Legacy 2. Warner Bros. oficjalnie potwierdza drugą część

Fani czarodziejskiego świata wreszcie doczekali się nowych informacji. Hogwarts Legacy 2 powstaje, co oficjalnie potwierdziło Warner Bros. Druga odsłona gry znajduje się w przygotowaniu, ale w tym miejscu kończą się konkrety. Co w takim razie wiadomo?

Warner Bros. potwierdza “Hogwarts Legacy 2”

To może być dobra wiadomość, ale też spore wyzwanie dla twórców. Pierwsze “Hogwarts Legacy” pokazało, że gracze naprawdę pragną nowej, dobrej gry RPG osadzonej w magicznym świecie “Harry’ego Pottera”. Jednocześnie udowodniło, że sama magia uniwersum nie wystarczy. Sam, z pewnym poślizgiem, dopiero niedawno zacząłem ogrywać pierwszą część. Jest klimatycznie, ale mogłoby być lepiej i zaraz do tego przejdziemy. Na razie skupmy się na samej zapowiedzi “Hogwarts Legacy 2” i tym, co ujawniło Warner Bros.

Co już wiadomo o “Hogwarts Legacy 2”?

Warner Bros. Discovery potwierdziło prace nad drugą odsłoną “Dziedzictwa Hogwartu” w komunikacji dotyczącej przyszłości segmentu gier. Firma wskazała sequel jako jeden z projektów znajdujących się w jej portfolio i jako jeden z elementów strategii dalszego rozwoju działalności gamingowej. Co to oznacza dla nas, graczy? Nie otrzymaliśmy pełnoprawnej zapowiedzi w stylu zwiastuna czy prezentacji rozgrywki. Warner Bros. potwierdziło po prostu, że “Hogwarts Legacy 2” jest w produkcji i można spodziewać się premiery.

Na tym etapie nie ma absolutnie żadnych podstaw, by traktować “oficjalnie” pojawiające się w sieci przecieki dotyczące mechanik, fabuły, terminu premiery czy jakiegokolwiek elementu rozgrywki. Firma nic jeszcze nie ujawniła.

Kiedy premiera “Hogwarts Legacy 2”? Nie wiadomo. Warner Bros. nie zdecydowało się na ujawnienie daty premiery, ani nawet przybliżonego okna wydawniczego. Dlatego wszystkie daty krążące obecnie w internecie należy traktować jako spekulacje, a nie potwierdzone informacje. Jedną z popularniejszych teorii jest ta, która sugeruje premierę gry w połączeniu z premierą serialu “Harry Potter” na HBO. Nadzieje na to jednak są nikłe – do tego czasu zostało zaledwie kilka miesięcy, a więc dostalibyśmy już jakiś trailer albo konkretniejszą zapowiedź. Bardziej prawdopodobne są lata 2027-2028.

Dlatego lepiej po prostu uzbroić się w cierpliwość. W przypadku takiej gry RPG zdecydowanie lepiej będzie dostać dopracowany produkt, niż coś, co uczniowie na szybko ważą 5 minut przed rozpoczęciem zajęć z eliksirów, “żeby tylko zaliczyć”.

Twórcy mają więc ogromne możliwości. Mogą opracować kontynuację “Hogwarts Legacy: Dziedzictwo Hogwartu“, ale mogą pójść też w zupełnie innym kierunku, np. decydując się na zupełnie inny okres historii. Możemy dostać więc dalszą część opowieści, ale też zupełnie nową fabułę z nowymi postaciami.

“Hogwarts Legacy” zaiskrzyło magią

Atmosfera “Hogwarts Legacy” jest magiczna. To ona sprawia, że produkcja oczarowała, nawet gdy część rzeczy była dość daleka od wymarzonej. Hogwart jest miejscem, które po prostu chce się zwiedzać. Przemierzać korytarze, odkrywać sekrety, chodzić po ruchomych schodach, przyglądać się “żywym” obrazom i chłonąć cały ten klimat. Ciekawe jest też Hogsmeade, bo kto nie marzył, by wybrać się na piwo kremowe w jakiś weekend pomiędzy zajęciami? “Hogwarts Legacy” doskonale spełnia marzenia o zanurzeniu się w świecie czarodziejów. To jest fundament, który “Hogwarts Legacy 2” powinno zachować.

Nie więcej, a lepiej, czyli co nie pykło w “Hogwarts Legacy”

Pierwsza część pokazała, że nie wszystko jest kolorowe, nawet gdy się świeci i jest magiczne. W pierwszej chwili poczułem spore zainteresowanie, gdy zobaczyłem, że na mapie poza Hogwartem i Hogsmeade są też inne wioski. Okazało się jednak, że to nic specjalnego. Podstawa zupełnie by wystarczyła. Obóz jakichś goblinów, kolejna zagadka, kolejna skrzynia, kolejna znajdźka, kolejne proste zadanie poboczne. Po jakimś czasie wygląda to, jak odhaczanie listy zakupów. Niby coś się dzieje, a fajerwerków nie ma. Część aktywności jest zbyt powtarzalna.

Dlatego w “Hogwarts Legacy 2” chciałbym zobaczyć mniejszy nacisk na ilość, a większy na jakość. Szczególnie że to nie jedyny problem, z jakim zmaga się pierwsza część gry.

Chcę być bardziej uczniem Hogwartu, a nie kolejnym bohaterem historii

To jeden z największych potencjałów, który tylko częściowo został wykorzystany w pierwszej części. Gracz trafia do Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Do wymarzonego miejsca. Ale bardzo szybko przestaje przypominać ucznia zachwyconego nowymi możliwościami i klimatem Hogwartu, a bardziej staje się niezwykle uzdolnionym czarodziejem-łowcą przygód-superbohaterem, który między zajęciami, jakby nigdy nic, rozprawia się z kolejnymi grupami przeciwników.

Co bym chętnie zobaczył w “Hogwarts Legacy 2”? Cóż… lekcje i egzaminy mają spory potencjał. Mogłyby być nieco bardziej rozwinięte relacje z uczniami i nauczycielami, wydarzenia szkolne, życie wspólnego pokoju i poszczególnych Domów, zajęcia pozalekcyjne, minigry, bardziej rozbudowany system przyjaźni.

Do tego podkreśliłbym to, co w “Harrym Potterze” było dość częste: rywalizacja między Domami. Tutaj zupełnie tego nie odczuwam. Wybór postaci i obecność w danym Domu też mogłaby mieć większy wpływ na przebieg rozgrywki. No i Quidditch – obowiązkowy element! Przy tej okazji może by też podbić poziom interaktywności otoczenia? Początkowo jest wciągająco, klimatycznie, a po chwili pojawia się już uczucie, jakby biegało się po “pustych” lokacjach, które trzeba tylko przejść, żeby dostać się z punktu A do punktu B.

Ostatnia rzecz, która przychodzi mi w tej chwili do głowy, to nieco większy nacisk na związki przyczynowo-skutkowe i system moralności. Wybory nie za bardzo mają wpływ na to, jak dana postać będzie postrzegana. Dziwne są też takie drobiazgi, jak wejście do sklepu, opróżnienie wszystkich skrzynek ze złota i wykorzystanie go na zrobienie zakupów w danym sklepie, podczas których sprzedawca sympatycznie się uśmiecha.

“Hogwarts Legacy” mi osobiście się podoba. Dobrze się gra, jest magicznie i klimatycznie, ale nie oznacza to, że nie mogłoby być lepiej.

Większe znaczenie wyborów i ciekawsze postacie

Pierwsze “Hogwarts Legacy” miało kilka interesujących historii pobocznych, ale ich potencjał jakby wygasł. Problemem była też mniejsza “reaktywność” świata, o czym wyżej wspomniałem. Gracz może podejmować decyzje, rzucać klątwy, niszczyć wszystko, co się da (choć dużo tego nie ma), a i tak usłyszy komentarz “ostrożnie” albo “bardzo dobrze” od profesora. System wyborów i konsekwencji powinien być nieco bardziej… konsekwentny.

Jeżeli bohater wybiera określoną ścieżkę, to niech świat to widzi. Przyjaciele mogą zmienić stosunek do naszej postaci, a nauczyciele mogą wyrażać własne decyzje. Dom może zyskiwać lub tracić punkty. Decyzje fabularne mogą wpływać na dostępne zadania, ich przebieg, a także na samo zakończenie opowieści. I nie mówię tu o wielkim systemie moralności, a zwyczajnie o tym, żeby wybory miały znaczenie.

Walka w “Hogwarts Legacy 2” ulegnie poprawie?

System pojedynków był ciekawy – łączenie zaklęć, przełamywanie osłon, wykorzystanie elementów otoczenia. To wszystko dawało sporo satysfakcji. Przynajmniej na początku. Problem pojawił się nieco później, gdy okazało się, że znamy coraz więcej zaklęć, ale niekoniecznie są one potrzebne (przynajmniej niektóre). Starcia stają się powtarzalne i każda kolejna walka idzie tym samym schematem. Różnorodność jest tu bardzo mała i w sumie czy do walki są potrzebne jakieś zaklęcia poza 2-3 podstawowymi?

Tutaj pojawia się możliwość rozbudowania tego systemu, który zaoferuje odmienne style walki. No i przeciwnicy, którzy wymagają eksperymentowania. Bo skoro już jesteśmy czarodziejami, to dlaczego każda walka ma się ograniczyć do “Levioso, Incendio, klik-klik, kolejny proszę?”. No, czasem jeszcze Protego i turlanie, czy tam pradawna magia, jak się pasek naładuje.

Quidditch w “Hogwarts Legacy 2”. Marzenie fanów

Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że Quidditch będzie grywalnym elementem “Hogwarts Legacy 2”. To jednak jedna z najbardziej oczywistych rzeczy, o które fajni będą dopytywać. W pierwszej części zdecydowanie zabrakło rozgrywek, mimo że jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów świata “Harry’ego Pottera”. Miejmy nadzieję, że się pojawi!

Ostatecznie, zamiast powiększać świat, warto go nieco zagęścić, np. ciekawymi aktywnościami, oryginalnymi przeciwnikami i zagadkami, interesującymi znajdźkami i historiami. Zamiast dziesiątek podobnych zadań, zaledwie kilka, ale takich esencjonalnych, które na długo zostaną w głowie. Krótko mówiąc: więcej Hogwartu i jego życia.

“Hogwarts Legacy 2” ma przed sobą trudne zadanie

Pierwsza część “Hogwarts Legacy” sprzedało się w ponad 40 milionach egzemplarzy. Zdecydowanie jest to ogromna i ciekawa produkcja. Z niecierpliwością wyczekuję jej kontynuacji (choć, jak pisałem, jestem dopiero w trakcie przechodzenia pierwszej części). Miejmy nadzieję, że tym razem w 100% poczujemy się jakbyśmy trafili do serca świata “Harry’ego Pottera”. Wystarczy trochę poprawek względem pierwszej części, by dostać naprawdę genialną grę.

Jeśli uda się połączyć atmosferę Hogwartu z głębszym RPG, ciekawszymi postaciami i dialogami, znaczącymi wyborami i mniej schematycznym światem, będzie już naprawdę znakomicie. Wtedy “Hogwarts Legacy 2” będzie czymś więcej niż kolejną produkcją wykorzystującą sławną markę.

Kliknięcie Logo prowadzi na stronę główną Kronik Światów
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z fantastycznych ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomagają nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Dzięki temu jesteśmy w stanie skuteczniej je rozwijać i sprawiać, że Twoje wrażenia będą znacznie lepsze.