Przejdź do treści

Legenda o Sadko Minstrelu. Muzyka zdolna poruszyć serce boga

Słowiańska legenda, która wciąż brzmi jak pieśń niesiona przez fale. To opowieść o grajku, którego muzyka poruszyła serce samego boga mórz. A także o tym, że nawet najpiękniejszy dar może okazać się przekleństwem.

Legenda o Sadko Minstrelu

Sadko Minstrel – muzyk z Nowogrodu

W Nowogrodzie żył ubogi chłopak, Sadko, który nigdy nie rozstawał się ze swoją lutnią wykonaną z klonowego drewna. Potrafił na niej zagrać najpiękniejsze melodie, które oczarowały nawet najtwardsze dusze. Kupcy i szlachcice chętnie zapraszali grajka na swoje uczty. Z czasem jednak miasto zaczęło głuchnąć, a muzyka już nie przedostawała się do ludzkich serc. Minstrel poczuł smak biedy i głodu.

Spotkanie nad rzeką

Zrozpaczony Sadko usiadł pewnego razu na brzegu rzeki i przelał na struny cały swój smutek i tęsknotę. Każda nuta była niczym kropla rozpaczy wpadająca w nurt rzeki. Gdy Sadko Minstrel po raz ostatni trącił struny lutni, woda zakotłowała się gwałtownie. Z głębin wyłonił się sam władca mórz.

– Zagraj dla mnie w moim pałacu, a nagroda przewyższy twe najśmielsze marzenia – rzekł Perepłut, wskazując palcem na Sadko Minstrela.

Taniec wśród fal

Nim jeszcze Sadko zdążył odpowiedzieć, już znalazł się w pałacu z białego kamienia, gdzie słoneczne światło rozpraszało się w kryształowych kolumnach. Nie mając innego wyjścia, chłopak zagrał na lutni. Zagrał tak, jak jeszcze nigdy w życiu, a Perepłut rozpoczął swój taniec. Każdy ruch morskiego boga wznosił fale, które rozbijały statki i zalewały lądy. Oceany oszalały.

Grajek był przerażony tym, co ujrzał, ale też zbyt bardzo się bał, by skończyć grać. Poczuł na ramieniu ciężar czyjejś dłoni. Obejrzał się z niepokojem i ujrzał starca o głębokim, tajemniczym spojrzeniu.

– Zerwij struny lutni i zaakceptuj swoje przeznaczenie. Zaufaj mi i wybierz sześćsetpierwszą. I nigdy jej nie dotykaj – starzec rozpłynął się w powietrzu, gdy tylko skończył mówić.

Minstrel nie zrozumiał tych słów, ale postanowił postąpić zgodnie z instrukcją. Zerwał struny, wciąż się głowiąc, co oznacza sześćsetpierwsza.

Sadko Minstrel i niezwykła nagroda

Bóg mórz uspokoił się i zasiadł na swoim tronie. Przez kilka chwil wpatrywał się w chłopaka, a jego twarz nie wyrażała żadnych emocji. W końcu klasnął w dłonie i pozwolił grajkowi wziąć za żonę jedną z jego córek. Do sali wszedł korowód pięknych panien, a każda była piękniejsza od poprzedniej.

Sadko Minstrel stał bez ruchu i cierpliwie czekał, bo w jego głowie zaczęło się wszystko układać. Czekał i… liczył. W końcu pojawiła się 601 córka Perepłuta i właśnie ją wybrał chłopak. Jej imię brzmiało Czerniawa. Wkrótce miejsce miał ślub, ale pamiętając o przestrodze mędrca, Sadko postanowił nigdy nie tknąć Czerniawy.

Pech jednak chciał, że gdy spali w jednym łożu, chłopak przekręcił się przez sen i musnął nogą lodowato zimną Czerniawe. Obudził się przerażony i odkrył, że znalazł się na brzegu rzeki. Nogę miał chorą już do końca życia, ale cierpienie wynagrodził mu worek złota, który leżał przy nim.

Choć nie zaznał miłości, to przez lata żył jak bogacz. W końcu zniknął bez śladu i nikt nie wie, co się z nim stało. Wciąż się mówi, że gdy na wodach szaleją sztormy, to Sadko Minstrel gra dla boga mórz. Jego muzyka niesie zgubę każdemu, kto zlekceważy Perepłuta i piękno muzyki.

Podziel się magią
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z fantastycznych ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaga nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Dzięki temu jesteśmy w stanie skuteczniej je rozwijać i sprawiać, że Twoje wrażenia będą znacznie lepsze.