Kiedy pytasz ludzi, jaki jest największy żyjący organizm na Ziemi, zazwyczaj usłyszysz, że wieloryb. Rzadziej ktoś wskaże sekwoję. I obie te odpowiedzi będą błędne.

Największy żyjący organizm
Przyzwyczailiśmy się do patrzenia na świat w określony sposób. Czasem warto spróbować poszerzyć horyzonty. Co myślisz, gdy ktoś zapyta Cię o największy żyjący organizm na Ziemi? W pierwszej kolejności na myśl przychodzi płetwal błękitny. Czasem pojawia się też myśl o największym drzewie – sekwoi. Ich rozmiary naprawdę robią wrażenie, ale nie mogą się równać z Pando.
Niewątpliwie samo pytanie jest dość podchwytliwe. Na pierwszy rzut oka niektóre organizmy wcale nie wyglądają jak… organizmy. Bardziej uznasz je za zgrupowanie organizmów, czyli np. las. Przechodząc do meritum: Największym żyjącym organizmem na Ziemi jest wspomniane wyżej Pando, czyli topola osikowa znajdująca się w Stanach Zjednoczonych (w stanie Utah).

Czym jest tajemnicze Pando?
Pando to niewątpliwie największy żyjący organizm na Ziemi. Tylko nie myśl o nim jak o pojedynczym drzewie, bo Pando zajmuje powierzchnię 0,43 km2 i waży ok. 6615 ton. Dla porównania, żeby lepiej pojąć jego ogrom, płetwal błękitny waży ok. 15 ton, a sekwoja olbrzymia osiąga wagę do 1200 ton.
Ten niesamowity organizm jest całą kolonią drzew, a mimo to traktowany jest jako jedno. Jest to spowodowane tym, że setki pni drzew połączone są wspólnym systemem korzeniowym, a dodatkowo każde z nich jest genetycznie identyczne. Przy okazji bycia największym żyjącym organizmem, Pando jest też najstarszy – jego wiek szacowany jest na ok. 80 tysięcy lat.
Z kolei na podium w kategorii pojedynczego organizmu zajmującego największą powierzchnię znajduje się… opieńka ciemna. To bardzo popularny grzyb pasożytujący na korzeniach drzew. Jednak ten, który znajduje się w Górach Błękitnych (USA, Oregon), zajmuje powierzchnię 8,9 km2! Jego wiek to ok. 2400 lat.
Pando powoli umiera
Niestety Pando znalazł się w krytycznej sytuacji. Po tylu przeżytych latach, teraz pomału obumiera i istnieje ryzyko, że wkrótce przestanie istnieć. Drzewa, z których się składa, żyją po ok. 100-130 lat. Problem w tym, że nowe pędy nie wyrastają. Inaczej: Pojawiają się, ale są praktycznie natychmiast zjadane przez zwierzęta – głównie jelenie.
Naukowcy są zdania, że współwinni są oczywiście ludzie. W stanie Utah myśliwi odstrzelili znaczną część drapieżników, które przez lata polowały na zwierzęta roślinożerne. Teraz badacze starają się ogradzać nowe pędy, że Pando mógł przetrwać. Pod uwagę biorą również drugie rozwiązanie, czyli zezwolenie na odstrzał określonej liczby jeleni. Myśliwi mieliby zastąpić drapieżniki, które w znacznej części usunęli z tych terenów.





