Od wieków sprowadzają ludzi z drogi. Will-o’-the-wisps to jedne z najbardziej zwodniczych istot celtyckiego folkloru. Świetliste byty z bagien, wrzosowisk i pustkowi. Nie mają pazurów ani kłów, a mimo to są śmiertelnie niebezpieczne. Ich bronią jest obietnica i ludzka ciekawość.

Jak wyglądają will-o’-the-wisps?
Najczęściej przybierają postać niewielkiego, migoczącego światła unoszącego się nisko nad ziemią lub wodą. Barwa bywa niebieskawa, zielonkawa lub mlecznobiała. Jej intensywność zmienia się z każdą chwilą, co czasem może sprawiać wrażenie, jakby ognik oddychał. Innym razem przypomina latarnię niesioną przez wędrowca, przez co will-o’-the-wisps znane są też jako Jack-o’-lantern, friar’s lantern czy szkocki hinkypunk.
Ich ruch nigdy nie jest przypadkowy. Błędny ognik oddala się dokładnie o tyle, o ile przybliża się do niego człowiek. Jego celem jest, by zawsze pozostać widocznym, ale nigdy nie być osiągalnym.
Will-o’-the-wisps w mitologii celtyckiej
W celtyckim wyobrażeniu świata błędne ogniki są istotą. Bytem tajemniczym i niezrozumiałym. Pojawiają się na torfowiskach, wrzosowiskach, w mokrych dolinach, w pobliżu kurhanów i przy starych traktach. Wszędzie tam, gdzie można zwieść zagubionego wędrowca w śmiertelną pułapkę.
Celtowie wierzyli, że ogniki są świadome. Obserwują wędrowców, reagują na strach, ciekawość i pychę. Nigdy nie atakują bezpośrednio. Zawsze czekają, aż człowiek sam ruszy prosto w pułapkę.
Skąd pochodzą błędne ogniki?
Współczesna nauka sugeruje, że błędne ogniki to naturalnie występujące światła, będące efektem takich zjawisk jak bioluminescencja czy chemiluminescencja. Powstanie światła ma być spowodowane utlenianiem fosforowodoru i tym podobne. Bzdury.
Źródło istnienia Will-o’-the-Wisps bywa różnie opisywane, ale niemal zawsze łączy się ze śmiercią, winą lub niepokojem. W szkockich i irlandzkich legendach błędne ogniki uznawano za dusze ludzi, którzy za życia oszukiwali, łamali przysięgi lub bezcześcili groby. Inne przekazy mówią o duchach zmarłych bez rytuału przejścia albo o istotach stworzonych przez wróżki, których celem jest pilnowanie zakazanych ścieżek.
Niektórzy twierdzą też, że will-o’-the-wisps to dusze zmarłych dzieci, będących teraz figlarnymi duszkami. Być może mają jakiś cel w zwodzenie i mamieniu ludzi. Być może chcą się tylko bawić, choć ich zabawa zwykle kończy się śmiercią.
W Szwecji mówi się, że will-o’-the-wisps to dusze ludzi, którzy zmarli bez chrztu. Teraz wprowadzają ludzi do zbiorników wodnych w nadziei na chrzest.
Niektórzy wierzą też, że błędny ognik jest trzymany w ręku przez Puca, złośliwego demona. To on ma sterować błędnym ognikiem tak, by wprowadzić wędrowca w pułapkę.
Jak zachowują się błędne ogniki?
Will-o’-the-wisps potrafią oceniać intencje, reagować na emocje i dostosowywać swoje zachowanie do sytuacji. Najczęściej zwodzą ludzi w nocy lub o zmierzchu, gdy percepcja zawodzi, a umysł szuka ratunku. Zwykle ich ofiarami padają ludzie zagubieni i zmęczeni. Myśląc, że światło jest oznaką obecności człowieka, ruszają wiedzeni nadzieją. Gdy się zorientują, że mają do czynienia z will-o’-the-wisps, jest już za późno na ratunek.
Błędne ogniki nie tylko kuszą swym światłem, ale potrafią wpływać na percepcję człowieka oraz na jego myśli. Sprawiają, że człowiek przestaje zauważać i wyczuwać zagrożenia. Grzęźnie w bagnie, mając pewność, że idzie po ścieżce. W takich sytuacjach umysł czasem krzyczy, że coś jest nie tak, chociaż nie potrafi określić, co właściwie się nie zgadza. Warto jednak go posłuchać i się wycofać.
W nielicznych przypadkach will-o’-the-wisps może stać się prawdziwym przewodnikiem. Istotą, która prowadzi do bajecznego skarbu, na granicę światów lub do zrozumienia. Największe szanse na to mają ludzie pokorni. Jeśli błędny ognik uzna, że czas danego człowieka jeszcze nie nadszedł, może odwieść go od niebezpieczeństwa. To jednak dzieje się niezwykle rzadko.
Will-o’-the-wisps a królestwo wróżek
W celtyckiej mitologii błędne ogniki często powiązane są z Aos Si, czyli ludem wróżek. Uznawano je za znaki ostrzegawcze, strażników świętych ziem lub narzędzia kary dla tych, którzy wkraczają na nie swój teren. Podążanie za światłem bez odpowiednich słów lub ofiary dla gospodarza uznawane jest za obrazę. Dlatego druidzi od wieków radzą, by ignorować zauważone ogniki, odwracać płaszcz na lewą stronę lub nosić przy sobie żelazo. Ponoć w ten sposób można sprawić, że will-o’-the-wisps nie zwrócą na nas uwagi.
Błędne ogniki w mitologiach świata
Choć will-o’-the-wisps są silnie zakorzenione w tradycji celtyckiej, ich odpowiedniki pojawiają się na niemal całym świecie. W Europie są znane jako ignis fatuus, feu follet czy Irrlicht. Przybierają formę ognistych kul na Mekongu, tajemniczych świateł w Ameryce Północnej, a nawet postaci Abu Fanous w folklorze arabskim.
Błędne ogniki są znakomitymi manipulantami. Symbolizują granicę, pokusę i konsekwencje wyborów. Nie polują. Pozwalają, by ofiara sama weszła w pułapkę. Spotkanie z will-o’-the-wisps jest próbą charakteru. I niemal zawsze kończy się tak samo.





