Cu-Sith, zielony pies z zaświatów, kroczy w cieniach wrzosowisk niczym bezszelestny zwiastun tego, co kryje Sidhe. Wielki, puszysty i niepokojąco inteligentny, od stuleci budzi respekt nawet w tych, którzy od dawna nie wierzą w celtyckie legendy.

Jak wygląda Cu-Sith?
To niezwykłe zwierzę o sile, która zdaje się przeczyć samym prawom natury. Osiąga wielkość dorosłego cielęcia, a jego futro ma intensywną, głębokozieloną barwę, jakby utkana była z mchu i leśnych cieni. Na wietrze futro lekko się unosi, sprawiając wrażenie, jakby żyło własnym życiem. Oczy Cu-Sith lśnią żółtozłotym blaskiem, choć nigdy nie odbija się w nich nic poza obserwowanym celem. Ogon, długi i puszysty, porusza się niespiesznie, ukazując pełną kontrolę stworzenia nad każdym ruchem.
Naturalne środowisko i pochodzenie
Wszystko wskazuje na to, że Cu-Sith pochodzi z głębokich ostępów Sidhe, krainy odciętej od zwykłego biegu czasu. Najczęściej pojawia się na dalekich wrzosowiskach Szkocji, gdzie cienkie granice światów drgają jak pajęcza nić. Jego obecność w świecie ludzi nie jest przypadkowa. Według druidzkich zapisków Cu-Sith opuszcza Sidhe tylko wtedy, gdy jest do czegoś wezwany lub ma do wypełnienia jakieś zadanie.
Niezwykłe zdolności Cu-Sith
Cu-Sith porusza się z wielką godnością, w pełni panując nad własnym ciałem. Jest istotą samotniczą, rzadko łączącą siły z innymi stworzeniami Sidhe. W polowaniu wykazuje się niezwykłą cierpliwością. Potrafi obserwować ofiarę przez wiele godzin, nie wydając z siebie nawet najcichszego odgłosu. Nawet gdy rusza do ataku, robi to w absolutnej ciszy.
Jego zachowanie wyraźnie pokazuje, że jest stworzeniem inteligentnym i działa z konkretnego powodu, a nie podąża za instynktem.
Najbardziej niezwykłą cechą Cu-Sith jest jego głos. Nie szczeka głośno, ale tego dźwięku nie da się zapomnieć. Zazwyczaj są to trzy szczeknięcia następujące jedno po drugim. Niosą się po wrzosowiskach jak prastare wezwanie. Prawdopodobnie nie jest to dźwięk fizyczny w tradycyjnym sensie. Druidzi zauważyli, że reagują na niego tylko ci, których umysł otwarty jest na echo Sidhe. Obecność tego dźwięku może powodować dezorientację, nagłe poczucie zagrożenia i wrażenie, że przestrzeń wokół zaczyna się zawężać.
Choć Cu-Sith nie atakuje bez powodu, zawsze jest niebezpieczny. Jeśli poczuje, że jego granice zostały naruszone, może zdecydować się na atak niezwiązany z jego misją. Wtedy dopiero uświadomisz sobie, jak potężna i szybka jest to istota. Niestety będzie zbyt późno, by zareagować.
Relacja z innymi istotami Sidhe
Cu-Sith utrzymuje specyficzną równowagę między światem ludzi a krainą Sidhe. Niektóre z elfich rodów uznają go za zwiadowcę i strażnika tajemnych przejść. Inne istoty traktują go jak dzikiego sprzymierzeńca, którego gniew bywa pożyteczny, choć może wiązać się z ryzykiem. W mitologii celtyckiej znane są przypadki, jak Cu-Sith wyprowadzał zagubionych wędrowców na znaną im drogę. Nie wiadomo jednak, czy robił to z litości, ciekawości, czy aby odciągnąć ludzi od konkretnych miejsc.
Dawni mieszkańcy północy traktowali Cu-Sith z mieszaniną szacunku i lęku. W ich opowieściach bywał zarówno symbolem nieuchronnego losu, jak i strażnikiem zagubionych dusz. Druidzi opisywali go nie jako potwora, lecz jako element równowagi. Jest to istota powołana do przywracania porządku między światami. Nie wiadomo jednak dokładnie, kto zleca mu zadania do wykonania ani jaki jest ich cel.





