Przejdź do treści

Ślub, którego nie było. Thor na ślubnym kobiercu…?

Mitologia nordycka pełna jest brutalnych wydarzeń i dramatycznych walk. Czasem jednak znajduje się w niej miejsce na nieco uśmiechu i humoru. Tak właśnie jest tutaj. Ślub, którego nie było, opowiada o Thorze przebranym za pannę młodą.

Tajemnicze zniknięcie Mjollnira

Niebo zagrzmiało, lecz nie było to dzieło Thora. Nie tym razem. Thor przebudził się w szałasie, który zbudował noc wcześniej. Towarzyszyła mu jedynie rozbita beczka miodu i mgliste wspomnienie uczty. Sięgnął ręką pod niedźwiedzią skórę, gdzie zawsze spoczywał jego ukochany oręż. Jego ręka natrafiła jedynie na próżnię. Młot zniknął!

A przecież świat bez Mjollnira był jak Midgard bez słońca. Czas jeszcze nie nadszedł.

– Loki! – Thor zawył tak głośne, że aż dębowe belki pobliskich chat zaczęły niebezpiecznie trzeszczeć.

Plan Thryma

Nikt nie mógł wiedzieć o tym, że była to część planu olbrzyma Thryma. Gdzieś w mrocznych jaskiniach Jotunheimu, Thrym, król olbrzymów, z czułością patrzył na swoją nową zdobycz. Mjollnir spoczywał na czarnej, kamiennej płycie, opleciony zaklęciami i runami ochronnymi.

– Nie oddam go, dopóki nie dostanę w zamian Freji – mruknął, drapiąc się po tłustej brodzie. – Freja ma zostać moją żoną. Wtedy świat pozna prawdziwą potęgę olbrzymów!

Od gromkiego śmiechu Thryma zadrżały podstawy wszystkich dziewięciu światów istniejących wokół Yggdrasila.

Ślub, którego nie było. Thor w sukni ślubnej przebrany za Freję

Narada bogów

W Asgardzie wrzało i nie ma co się temu dziwić. Bogowie naradzali się, szukali odpowiedzi, snuli domysły… a Thor tupał jak dziecko, które zgubiło zabawkę.

– Bez młota nie jestem bogiem, tylko zwykłym brodaczem! – warknął.

Freja, gdy usłyszała o czekającym ją ślubie z Thrymem, niemal rozdarła złotą suknię, którą miała na sobie. Zamiast tego jednak rzuciła na ziemię naszyjnik Brisingamen.

– Ja mam za męża brać Thryma? Nigdy! – syknęła, a błysk w jej oczach przypominał śmiercionośne błyskawice.

Loki zaśmiał się cicho.

– Więc jeśli panna nie chce iść… może pan się poświęci dla swojej zabawki?

Thor spojrzał na niego, marszcząc groźnie brwi.

– Co ty znowu knujesz, kłamliwy lisie?

– Załóż welon, Thorze. Pójdź do Thryma jako panna młoda.

Thor nie chciał się na to zgodzić, ale bogowie nie byli w stanie wymyślić nic innego. Nie miał wyjścia.

Thor w sukni ślubnej

I tak się stało. Bogowie wzięli się do roboty. Thor, zawstydzony, rzucał przekleństwami, ale wyboru nie miał – suknię ubrał. Na głowie miał koronkowy welon, a wokół szyi świecił Brisingamen, który Freja niechętnie mu użyczyła.

– Jeszcze tylko rzęsy mu pomalujcie – mruknął Loki, który przebrał się za służkę, aby towarzyszyć Thorowi.

Asowie odsłonili bramy Asgardu, a Thor ruszył na swój ślub.

Ślub, którego nie było

W jaskiniach Thryma trwała uczta ślubna. Thor pochłaniał całe woły, beczki miodu, ryby, chleby i wszystko, co znalazło się w zasięgu jego rąk. Thrym patrzył zdumiony na to wszystko.

– Freja nigdy nie jadła tak… brutalnie – szepnął zaniepokojony do Lokiego.

– Z miłości i tęsknoty za tobą, panie – odpowiedział Loki, uśmiechając się czule, jak wilk szczerzący kły.

Gdy Thrym chciał ucałować pannę młoda, Thor spojrzał mu spod welonu w oczy. Jego wzrok był mroczny jak najczarniejsze burzowe chmury.

– Siedem dni nie spała z tęsknoty – dodał Loki, popychając Thryma w stronę kapłana i próbując ratować sytuację.

Śmiech bogów

Thrym, nieświadomy niczego, rozkazał przynieść Mjollnira jako dar ślubny, by pobłogosławić małżeństwo. Nie muszę chyba mówić, jak wielki to był błąd. Thor chwycił swój młot, gdy tylko znalazł się on w zasięgu ręki.

W jednej chwili panna młoda wyrwała się z objęć weselnych gości, zerwała welon i roztrzaskała czaszkę Thryma.

Thor, syn Odyna, powrócił.

Olbrzymy rozpierzchły się na wszystkie strony, nie chcąc znaleźć się w pobliżu boga piorunów. Loki i Thor wrócili do Asgardu, a śmiech boga oszustwa niósł się echem po murach Valhalli.

– Ślub, którego nie było – warknął Thor, siadając przy stole. – Nigdy nikt już o nim nie wspomni.

– Ważne, że był welon i widowisko – stwierdził Loki. – Przebrać się za pannę młodą i nie spłonąć ze wstydu? Ta historia przetrwa w pieśniach do samego Ragnaroku!

Podziel się magią
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z fantastycznych ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaga nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Dzięki temu jesteśmy w stanie skuteczniej je rozwijać i sprawiać, że Twoje wrażenia będą znacznie lepsze.