Disney ponownie rozplątuje złociste włosy Roszpunki. Długo planowana aktorska adaptacja bajki Zaplątani wraca do fazy produkcyjnej. Na horyzoncie pojawiła się przy tym Scarlett Johansson jako potencjalna odtwórczyni roli Matki Gertrudy. Sprawdźmy, czego się spodziewać, zanim Roszpunka ponownie zostanie uwięziona w wieży.

Aktorska wersja Zaplątanych powstanie?
Pierwotnie Disney zapowiadał remake Zaplątanych w wersji aktorskiej pod koniec 2024 roku. Reżyserem miał być Michael Gracey, a scenariusz pisała Jennifer Kaytin Robinson. Jednak na początku 2025 roku projekt został zawieszony. Głównym powodem było słabe przyjęcie aktorskiego remak’u Królewny Śnieżki, który już od zapowiedzi budził mieszane uczucia. Studiu brakowało pewności, czy widzowie ciepło przyjmą kolejny klasy Disneya.
Później była premiera Lilo i Stitch w wersji aktorskiej, która okazała się sukcesem i została ciepło przyjęta przez widzów. To dało nadzieję i Disney uznał, że w sumie czemu nie.
Scarlett Johansson jako Matka Gertruda?
Najgłośniejsza nowość to to, że Matką Gertrudą może zostać Scarlett Johansson. To ona właśnie (Gertruda, nie Johansson) jest złowieszczą kobietą, która uwięziła Roszpunkę w wieży, by korzystać z magicznych włosów dziewczyny. Taki wybór może sugerować, że Gertruda ma szansę być postacią bardziej złożoną i wielowymiarową niż w animacji.
Pozostaje jeszcze wiele niewiadomych. Nie ma żadnych informacji o tym, kto miałby wcielić się w pozostałe postacie. Nie jest też znana data premiery. Nawet nie ma całkowitej pewności, czy Disney znów nie wstrzyma lub nie anuluje produkcji. Możliwe też, że Disney zechce nieco odświeżyć produkcje, więc niektóre elementy znane z bajki mogą być zmienione, co sugeruje m.in. opcja rozwinięcia postaci Gertrudy.
Czy aktorska wersja Zaplątanych może się udać?
Jeśli Johansson rzeczywiście wcieli się w Gertrudę, będziemy mieć silny sygnał, że Disney chce zaoferować znacznie więcej, niż to, co dobrze znamy. W końcu Gertruda to postać z ogromnym potencjałem. W jej interpretacji można dodać więcej mrocznej psychologii, redukując nieco bajkowy anturaż.
Niektórzy krytykują, że Disney przerabia stare hity, zamiast stawiać na nowości. Jeśli to ma się udać, to wielce prawdopodobne, że aktorska wersja Zaplątanych będzie musiała podać to, co znamy, w nowej i świeższej wersji.





