Przejdź do treści

Taniec śmierci. Celtycka legenda o baobhan sith

Zanurz się w opowieści, przekazanej przez jednego mężczyznę, który miał niewyobrażalne szczęście. Gdy pierwsze krople krwi spadły na ziemię, nie było czasu na pytania. Instynkt wziął górę. To legenda o baobhan sith, zdolnych wytańczyć śmierć.

Polowanie jak każde inne

Pewnego razu czterech mężczyzn wyruszyło na polowanie. Nie było w tym nic innego. Szli szukać pożywienia i skór, a ich żony zostawały w domach i opiekowały się gospodarstwem. Krótkie wyjście. Jak los pomoże, najwyżej 2-3 dni w dziczy. Teraz jednak miało być inaczej niż zwykle, choć nikt jeszcze o tym nie wiedział.

Wiatr niósł ze sobą zapach torfu i wilgoci, a słońce zaczynało chować się za horyzontem. Myśliwi postanowili odpocząć po wyczerpującym marszu. W końcu doszli do celu, bo to właśnie tutaj, pomiędzy drzewami, znajdowały się ich szałasy. To właśnie była ich baza wypadowa, z której przed nastaniem świtu ruszali nad pobliski wodopój.

Przygotowali wszystko tak, by wstać za przed słońcem i niemal od razu być gotowym. Przygotowali noże i łuki, a konie przywiązali kawałek dalej, w zasięgu wzroku. A skoro jeszcze zostało im trochę czasu, postanowili się rozgrzać wybornym napojem i śpiewem. Donnchadh siedział spokojnie i wybijał rytm, klepiąc się po udzie. Trzej pozostali pokusili się o szalony taniec, pełen śmiechu i dzikiej radości.

Ogień trzaskał cicho, a noc, ta stara oszustka, obiecywała spokój.

Krwawe łowy

Dzika radość ogarnęła myśliwych, choć powoli zaczęło ich dopadać zmęczenie po całodziennej wędrówce. Przysiedli więc przy ognisku, bo późno się zrobiło i wkrótce nadejść miała pora na polowanie. Nie wiedzieli jednak jeszcze, że tym razem to nie oni będą myśliwymi.

– Gdyby tylko jeszcze jakieś kobiety tu były… – westchnął cicho Eoin, najmłodszy z nich.

Raptem po kilku uderzeniach serca spośród drzew wyłoniły się cztery kobiety. Ich uroda olśniłaby każdego. Eteryczna sylwetka otoczona delikatną, zieloną suknią. Trzy z nich miały czarne włosy, a ostatnia była ruda. Kobiety nieśmiało, ostrożnie podeszły do ogniska. Zachęcone śmiechem i nawoływaniem dołączyły do myśliwych. Zabawa rozpoczęła się na nowo, a w noc poniósł się śpiew. Trzy kobiety tańczyły z trzema myśliwymi, a czwarta przysiadła na ziemi obok Donnchadha.

To właśnie on jako pierwszy zauważył, że unoszące się podczas tańca suknie odsłaniały jelenie kopyta. Wiedział już, kto nawiedził ich obozowisko. Baobhan sith z tajemniczej krainy wróżek. Krwiożercze demony. W ułamku sekundy zerwał się z krzykiem i rzucił między konie. Cudem do nich dotarł, choć cały roztrzęsiony nie mógł zapanować nad przerażonymi wierzchowcami. Skulił się więc między nimi, skrył głowę rękami i czekał na swój koniec.

Jak przekazał sam Donnchadha, gdy powrócił do domu, sam nie wie, ile tkwił w tej pozycji. Zobaczył jednak, że konie się uspokoiły, a światło zaczęło rozpraszać mrok. Chwiejnym krokiem, wiedząc, co zastanie na miejscu, wrócił pod szałas. Znalazł tam jedynie porozrywane na strzępy i osuszone z krwi ciała towarzyszy. Po krótkim, acz gwałtownym ataku mdłości, zdołał dosiąść konia i cwałem ruszył do wioski.

Druidzi padający tę sprawę byli zdania, że ocaliły go żelazne podkowy koni. Wszak wróżki lękają się żelaza. To jednak z pewnością by nie wystarczyło. Na szczęście lub nieszczęście, zabawa przy ogniu trwała długo i blisko już było świtu, który przepędził baobhan sith. Gdyby nie to, niemal pewne jest, że uporałyby się z końmi lub przynajmniej by je przepędziły.

Do końca swych dni drżał na dźwięk szelestu liści, a zmrok wprawiał go w stan bliski obłędu. Ostatecznie popadł w paranoję i targnął się na własne życie.

Podziel się magią
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z fantastycznych ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaga nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Dzięki temu jesteśmy w stanie skuteczniej je rozwijać i sprawiać, że Twoje wrażenia będą znacznie lepsze.