Gwyllgi to piekielny, czarny chart, będący nocnym drapieżnikiem. Jego obecność na walijskich drogach mrozi krew w żyłach nawet najodważniejszych podróżników. Bursztynowe oczy bestii rozświetlają ciemnosć jak dwa płonące ogniska.

Jak wygląda gwyllgi?
Gwyllgi przypomina charta, ale jego sylwetka jest dłuższa, cięższa i bardziej muskularna. Jednak i tak sprawia złudne wrażenie – ciało nie sugeruje jego nadnaturalnej siły. Futro bestii ma barwę tak głębokiej czerni, że zdaje się pochłaniać światło, tworząc ze stworzenia ruchomą plamę mroku. Każdy jego krok wywołuje delikatne drżenie powietrza.
Charakterystyczne są też oczy zwierzęcia, które świecą intensywnym bursztynowym blaskiem. Światło nie tylko przebija zasłonę nocy, ale też zdaje się przenikać przez człowieka. Z pyska bestii unosi się mgiełka, którą dostrzeżesz nawet w ciepłe, letnie noce. Sugeruje to nietypową termikę organizmu. Szczęki gwyllgi potrafią zacisnąć się z niesamowitą siłą. Kości łamią się łatwiej niż suche gałązki.
Naturalne środowisko i pochodzenie
Gwyllgi wywodzi się z odległych, wilgotnych terenów Walii, gdzie mgły zalegają na wrzosowiskach. Przez wieki widywano go w pobliżu odludnych przełęczy i mostów, czyli miejsc, które łączą przestrzenie i zawsze wydawały się podatne na działanie nadnaturalnych sił.
Druidzi zajmujący się badaniem bestiariusza celtyckiego sugerują, że narodziny tego gatunku mają związek ze starożytnymi rytuałami druidycznymi. Wskazują przy tym na energię miejsc kultu, która mogłą wpłynąć na miejscową faunę, tworząc istotę stojącą na granicy świata ludzi i cieni. To drapieżnik terytorialny, silnie związany z konkretnymi obszarami, których raczej nie opuszcza. Czasem jednak jego uwagę może coś przyciągnąć, jednocześnie skłaniając go do podróży. Może to być np. nietypowa zmiana w krajobrazie, zapach śmierci lub nadnaturalna anomalia.
Zwyczaje i zachowania
Celtycka bestia gwyllgi jest stworzeniem nocnym. Wychodzi na żer tuż po zmierzchu, a do swojego legowiska powraca przed świtem. Porusza się bezszelestnie, jakby jej łapy nigdy nie dotykały ziemi. To zwierzę obserwator. Nigdy nie atakuje od razu. Najpierw bada otoczenie, krąży wokółofiary i atakuje w dogodnym momencie. Potrafi śledzić wybrany cel całymi kilometrami, nie spuszczając go ze wzroku nawet na ułamek sekundy.
Kiedy decyduje się na atak, robi to błyskawicznie. Szybkość stworzenia przypomina mknąć cień. Jeden skok wystarczy, by zredukować dystans do zera. Jednak cisza, w jakiej się to dzieje, sprawia, że uniknięcie ataku jest niemal niemożliwe. Gwyllgi zwykle poluje samotnie, a jednocześnie patroluje swój teren, broniąc go przed innymi istotami Sidhe.
Zdolności i zagrożenia
Największym zagrożeniem, jakie niesie ze sobą gwyllgi, jest paraliżujący lęk wywołany jego spojrzeniem. Bursztynowe oczy działają w sposób, którego nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Serce zaczyna szaleć, oddech się skraca, umysł traci zdolność zdrowej oceny sytuacji, a ciało odmawia posłuszeństwa. Według relacji osób, które zdołały cudem przeżyć, spojrzenie bursztynowych oczu działa, jakby wprowadzało ofiarę w trans.
Przeczytaj też: Cu-Sith – legendarny myśliwy Sidhe. Wygląd, zwyczaje, zagrożenia
Drugą kwestią jest niesamowita odporność stwora. Jego ciało regeneruje się błyskawicznie. Dodatkowo wydaje się, że nie odczuwa bólu, a przynajmniej jest w stanie go całkowicie zignorować. Dzięki tej zdolności może kontynuować atak i nie wybijać się z rytmu nawet w najbardziej dramatycznej sytuacji. Brakuje dowodów naukowych na to, że jakiekolwiek toksyny działają na Gwyllgi. Wydaje się, że jego organizm jest całkowicie odporny na wszelkie trucizny.
Relacja gwyllgi z innymi istotami z folkloru celtyckiego
Gwyllgi nie współpracuje z innymi drapieżnikami. Czasem inne istoty Sidhe wejdą mu w drogę, ale zwykle starają się unikać terytorium krwiożerczej bestii. Niektórzy druidzi twierdzą, że gwyllgi pełni funkcję strażnika. Nie w sensie posłuszeństwa, lecz konsekwencji. Jeśli na jego terytorium pojawi się coś, co zaburza delikatną równowagę ciemności i światła, piekielny chart reaguje instynktownie.
Tam, gdzie przebywa, zwierzęta domowe stają się pobudzone. Natomiast dzikie zwierzęta zmieniają trasy migracji. Gwyllgi jest stworzeniem, które prowadzi z otoczeniem cichy dialog oparty na strachu.
Dla mieszkańców Walii gwyllgi jest omenem. W mitologii celtyckiej obecność piekielnego charta interpretuje się jako znak ostrzegawczy. Jest to zwiastun śmierci, nieszczęścia albo nadchodzącej zmiany. Wiele relacji mówi o tym, że pojawieniu się tej bestii towarzyszy kompletna… cisza. Jakby cały świat wstrzymał oddech, czekając w napięciu na to, co miało się wydarzyć.





