Światy fantasy pełne są elfów, krasnoludów i orków. Znamy je na pamięć. Ich losy już się zapisały na tysiącach kart historii. Wyobraźnia jednak wciąż pragnie czegoś nowego. Istot, które nie zostały jeszcze nazwane. Tutaj znajdziesz nowe rasy fantasy. Może też masz jakieś pomysły?

- Dzieci Echo / auralith. Rasa słysząca wspomnienia
- Ziemiorodni / terravael. Rasa rodząca się z ziemi
- Tkacze Czasu / nythrael / aethernai. Istoty tkające czas
- Luminari / reminvae / wspomnieniożercy. Istoty zrodzone ze wspomnień
- Skamieniali / żałobni tytani / culpaedra / lamenthyr. Kłamstwo przemienione w kamień
Słowem wstępu: wymyślanie ras fantasy, krain, mitów i opowieści to znakomity sposób na trening kreatywności i pobudzenie wyobraźni. Poniższe przykłady fantastycznych ras jest właśnie taką zabawą. Zachęcam Cię do podjęcia kolejnych prób.
Nie trzeba przy tym tworzyć kompletnej rasy z historią, religią, zwyczajami etc. W ten sposób jednak może się zrodzić pomysł, który w przyszłości będzie początkiem czegoś wyjątkowego.
Dzieci Echo / auralith. Rasa słysząca wspomnienia
Te istoty nie mają oczu, a mimo to widzą lepiej niż ludzie. Dzieci Echo odbierają rzeczywistość za pośrednictwem dźwięków. Każdy ton, każde drżenie powietrza opowiada im historię miejsca. Gdy przechodzą przez starożytne ruiny, słyszą szept dawnych bitew, spisków, zdrad i dramatów, ale też triumfu i radości. Gdy stoją nad morzem, słyszą pieśni rybaków, którzy zginęli w głębinach i okrzyki radości po udanym połowie.
To rasa poetów i kronikarzy, której wiedza nie pochodzi z ksiąg, ale z melodii tkanej przez świat. Ich największym tabu jest cisza, bo cisza oznacza śmierć.
Ziemiorodni / terravael. Rasa rodząca się z ziemi
Ziemiorodni nie rodzą się, lecz są… lepione. Kiedy bogowie znużyli się ludźmi, Ziemia sama zapragnęła mieć swoje dzieci. Ich ciała przypominają rzeźby z gliny. Kruche, ale potężne, bo przepełnione wolą samej Natury.
Zamiast krwi, w ich żyłach płyną strumienie lawy. Zamiast serca, mają rdzeń z najszlachetniejszych kamieni. Ich śmierć nie jest końcem, lecz powrotem do domu. Rozpadają się w pył, który zasila lasy i pola. Są strażnikami natury stworzonymi, by przywrócić równowagę tam, gdzie człowiek poczynił zbyt wiele zniszczeń.
Tkacze Czasu / nythrael / aethernai. Istoty tkające czas
Ich dłonie poruszają się w rytmie, którego nikt nie jest w stanie zrozumieć. Widzą przeszłość i przyszłość jako nici, które można splatać, rwać lub przestawiać. Dla nich czas nie płynie, bo to oni nim rządzą. Ta rasa żyje na granicy istnienia, pomiędzy snem a jawą. Śmierć ich nie dotyczy, bo każda chwila może trwać wiecznie. Ich spotkanie może być dla innych istot największym błogosławieństwem lub najgorszym przekleństwem.
Luminari / reminvae / wspomnieniożercy. Istoty zrodzone ze wspomnień
Gdy człowiek umiera, jego wspomnienia ulatują. Czasem jednak zdarza się tak, że nie znikają. Zamiast tego kondensują się, zbijają, przybierają formę, z której powstaje istota. Mogą to być wspomnienia jednego człowieka, ale też kłęby poplątanych, chaotycznych wspomnień nawet setek różnych ludzi. Tak właśnie rodzą się luminari. Delikatne, efemeryczne byty z czystej pamięci.
Ich ciała są przezroczyste, a głosy brzmią jak echo dawnych opowieści, wypowiadanych szeptem w opuszczonej świątyni. Te istoty nie potrzebują snu, jedzenia, a nawet powietrza. Żyją dzięki emocjom. Karmią się nimi, a tym samym… zabierają je innym istotom. Choć wyglądają niemal anielsko i oczarowują swym wyglądem, to są bezlitosnymi demonami. Są przy tym często obłąkane, bo w końcu jak można zapanować nad niepowiązanymi ze sobą, często tragicznymi wspomnieniami, które są podstawą bytu?
Skamieniali / żałobni tytani / culpaedra / lamenthyr. Kłamstwo przemienione w kamień
Za ich powstanie odpowiada poczucie winy. Jest to rasa, której początki łączą się z historią ludzi. Wywodzą się od ludu, który kierował się ambicją. Chcąc osiągać jak najwięcej, posługiwał się kłamstwem i zdradą. Aż kolejne pokolenia zaczęły się przemieniać. Stawały się czymś zupełnie innym. Ich oczy lśnią jak minerały pod taflą wody, a głosy pełne są bezdennego smutku i… czegoś upiornego.
Ta rasa fantasy nie odczuwa bólu i nie zna litości, ale w ich wnętrzu wciąż może zadrgać struna czegoś ludzkiego. Żyją, by odkupić swe grzechy, choć jeszcze o tym nie wiedzą. Może kiedyś zdołają to odkryć. Do tego czasu jednak pozostają kamiennymi bestiami, pozbawionymi empatii i wciąż kierującymi się swym pragnieniem wielkości. Z każdym pokoleniem ich skaza tylko się pogłębia. Kto wie, do czego to doprowadzi?
Nowe rasy nie muszą być kolejną wariacją danego schematu, choć oczywiście można inspirować się różnymi tworami i powieściami fantasy. Pomysłów można szukać w filmach, książkach, bestiariuszach i mitach. Czasem najciekawsze pomysły mogą wpaść niespodziewanie podczas spokojnego spaceru. Nawet jeśli teraz wydają się… słabe, to warto je zachować. Być może kiedyś ewoluują i staną się istotnym elementem popkultury. Niezależnie od wszystkiego, to wciąż znakomity sposób na trening kreatywności i poszukiwanie inspiracji.





