Strzyga nie zawsze przypominała szponiastą bestię. W ludowych opowieściach mogła być zmarłym, który nocą wracał do swojej wsi. Skąd wzięły się wierzenia o strzygach i strzygoniach oraz jak próbowano powstrzymać ich powroty?

Jak wygląda strzyga?
We współczesnych ilustracjach i opowieściach fantasy strzyga często wygląda jak wychudzona bestia z wielkimi zębami i szponami. Ludowe przekazy nie podają jednak jednego obowiązującego wizerunku. Powracający zmarły mógł zachowywać ludzki wygląd, a podejrzenia wzbudzała choćby niezwykle rumiana twarz nieboszczyka. No i sam fakt, że wstał z grobu, jeśli ktoś wiedział, że nieboszczyk powinien być nieżywy.
W innych podaniach niepokój budziły duże zęby, czerwone paznokcie lub iskry sypiące się z ust. Zdarzały się też znacznie bardziej makabryczne obrazy: strzygoń wędrujący z własną odciętą głową pod pachą. Zamiast jednego gatunku potwora mamy więc różne wyobrażenia o zmarłych, którzy nie pozostali w grobie.
Narodziny strzygi
Według części wierzeń słowiańskich człowiek mógł nosić w sobie dwie dusze lub mieć dwa serca. Kiedy umierał, tylko jedna dusza odchodziła, a druga pozwalała mu nadal poruszać ciałem. W ten sposób tłumaczono nocne powroty strzyg i strzygoni.
Przyszłego upiora próbowano rozpoznać jeszcze za życia. W zależności od regionu podejrzenia wzbudzały:
- Zrośnięte brwi,
- Zęby obecne już o noworodka,
- Podwójny rząd zębów.
Podejrzliwie patrzono również na osoby mówiące do siebie lub chodzące przez sen. Takie zachowania interpretowano czasem jako przejaw obecności dwóch dusz. Niezrozumiałe zachowanie człowieka mogło stać się podstawą przypisywania mu nadprzyrodzonych cech. Dawniej ludzie w ten sposób tłumaczyli sobie wiele rzeczy.
W przekazach naznaczonych chrześcijaństwem powroty zmarłych były też wiązane z niedopełnieniem obrzędów religijnych. Niektóre podania wskazywały na brak bierzmowania, inne mówiły o nieochrzczonej drugiej duszy. Były to wspólne próby ustalenia, dlaczego zmarły nie zaznał spokoju po śmierci.

Strzygi – polowania i motywacje
Strzygi i strzygonie zaliczano do istot powracających po śmierci, lecz ich zachowanie różniło się między podaniami. Przypisywano im napadanie na ludzi i wysysanie krwi. W niektórych opowieściach zagrożenie miało osobisty charakter: zmarły wracał, aby skrzywdzić człowieka, z którym za życia pozostawał w konflikcie.
Według mitologii słowiańskiej ofiarami mogli zostać samotni przechodnie spotkani na drodze lub w lesie. Obawiano się też, że upiór sprowadzi śmierć na własnych bliskich. Nie każda historia przedstawiała jednak strzygonia jako nieustannie polującego drapieżnika.
Jednym z ciekawszych motywów były powroty do gospodarstwa. Zmarły mąż nocą odwiedzał żonę, rąbał drewno, nosił wodę lub doglądał zwierząt. Brzmi jak pomoc, o którą trudno nawet za życia, ale obecność nieboszczyka budziła niepokój i wymagała wyjaśnienia. Nie wiadomo, czy strzygoń wrócił ze względu na silną więź z domostwem i bliskimi, czy raczej z powodu lęku przed śmiercią.

Wyjątkowe zdolności strzyg
W niektórych podaniach strzygoń mógł zabijać samym chuchnięciem, zwłaszcza skierowanym w usta człowieka. Ten motyw łączono z wyobrażeniem upiora jako istoty przynoszącej zarazę. Nie chodziło więc jedynie o nieprzyjemny oddech, ale o lęk przed śmiercią, która mogła dosięgnąć człowieka przez bliski kontakt z powracającym zmarłym.
Inne opowieści przypisywały strzygoniowi niezwykłą postać lub niewidzialność. Nie oznacza to jednak, że każda strzyga posiadała cały zestaw takich zdolności. Wierzenia ludowe nie działały jak podręcznik do RPG: poszczególne historie mogły się uzupełniać, ale również sobie przeczyć.
Osobnym tropem jest związek nazwy strzygi z nocnymi ptakami. Najprawdopodobniej wywodzi się ona z łacińskiego strix. W VI księdze Fasti Owidiusz opisuje striges jako nocne, ptasie istoty atakujące niemowlęta i pijące ich krew. Rozważa też możliwość przemiany starych kobiet w te stworzenia.
Jak chronić się przed strzygami?
Skoro zmarły mógł opuścić grób, należało znaleźć sposób, aby go w nim zatrzymać. W podaniach występują zarówno zabiegi wykonywane przy zwłokach, jak i sposoby obrony podczas spotkania z upiorem. Ich skuteczność należała oczywiście do świata wierzeń:
- Odcięcie głowy i oddzielenie jej od ciała miało uniemożliwić dalsze powroty zmarłego.
- Ułożenie zwłok twarzą w dół lub przebicie ich kołkiem służyło zatrzymaniu upiora w grobie.
- Włożenie do trumny drobnych przedmiotów miało zająć strzygonia ich liczeniem. Podobną funkcję przypisywano supłom wymagającym rozwiązania.
- Umieszczenie krzemienia w ustach zmarłego pojawia się w opowieściach o powstrzymywaniu jego nocnych wizyt.
- Dźwięk kościelnego dzwonu w jednym z wariantów podania powodował przemianę strzygonia w smołę.
- Policzek wymierzony lewą ręką również występuje jako sposób obrony. Folklor najwyraźniej przewidywał rozwiązanie także dla śmiałków bez odpowiedniego wyposażenia.
Kilka ciekawostek o strzygach
Nazwy “strzyga”, “strzygoń” i “upiór” nie zawsze oznaczały odrębne istoty. Ich znaczenia zależały od regionu i konkretnego przekazu. Strzygoń nie był więc po prostu męską wersją jednego, dokładnie opisanego gatunku bestii. W wielu opowieściach należał do szerszej grupy zmarłych powracających między żywych.
Współczesny obraz strzygi silnie kojarzy się z Wiedźminem. W opowiadaniu Andrzeja Sapkowskiego Geralt próbuje odczarować królewnę przemienioną w potwora. To znakomite literackie wykorzystanie motywu z mitologii słowiańskiej.
Najbardziej niepokojące w dawnych historiach bywało jednak coś mniej widowiskowego niż szpony. Zmarły znał drogę do domu, pamiętał rodzinę i wracał do codziennych zajęć. Granica między życiem a śmiercią okazywała się nieszczelna, a nocne rąbanie drewna mogło oznaczać, że ktoś po drugiej stronie wciąż nie zakończył swoich spraw.






