Przejdź do treści

Dlaczego wiedźmy z Łysej Góry są w Górach Świętokrzyskich?

Wiedźmy z Łysej Góry. Pewnie myślisz o Górach Świętokrzyskich? Nic bardziej mylnego, bo wiedzieć musisz, że początkowo Łysa Góra istniała pod Łomżą. To jednak się zmieniło, a historia jest nader ciekawa. Odważysz się ją poznać?

Wiedźmy z Łysej Góry – utrapienie ludzi

Przed laty książęta mazowieccy postanowili przenieść Łomżę. Aby odrobinę. Żeby tylko uchronić się przed wylewającą Narwią i ułatwić obronę przed Krzyżakami. Tym sposobem Łomża stała się bezpośrednim sąsiadem Łysej Góry… i jej mieszkańców. Problem w tym, że łomżanie nie byli specjalnie zachwyceni tą zmianą, a i dziwić im się nie można. Królowa wiedźm nie mieszkała tam sama, a towarzyszyły jej wszelkiego rodzaju zmory, upiory i strzygi.

Ilekroć mieszkańcy Łomży widzieli orszak wiedźm, diabłów i innych szkarad, czym prędzej chowali się po domach. Zawsze mieli nadzieję, że nie wpadli nikomu w oko. Bo w końcu kto by chciał zostać przemieniony w ropuchę? Tym bardziej że ponoć był to ulubiony przysmak samej Jagaty Brzuchatej. Jednak podczas swoich spacerów i lotów na miotle, wiedźmom nie w głowie były klątwy, przekleństwa. Sam diabeł wie, co wtedy robiły.

Wiedźmy nie lubiły rzucać się w oczy

Wiedźmy z Łysej Góry nigdy nie działały jawnie. Kiedy się nie ukrywały, można było zachować spokój. Gorzej, kiedy znikały z oczu. Bo to nie w nocy podczas pełni księżyca, a w samo południe pojawiały się w mieście wśród zwyczajnych ludzi. Przebrane, nie rzucające się w oczy i spokojne. Rozglądały się po wszystkich kątach, szukały ofiar i kombinowały, jakby tu najboleśniej dokuczyć niechcianym sąsiadom.

Mimo wszystko nie były to rzeczy naprawdę tragiczne. Bardziej psikusy, mające na celu odpędzić ludzi z okolic Łysej Góry. Zamieniały laski starców w żywe żmije, sprawiały, że krowy przestawały dawać mleko, a kury nie znosiły jaj.

Czasem bywało też tak, że doświadczeni łowcy czarownic rozpoznali wiedźmę. Wtedy była łapana, wtrącana do lochu, a stos natychmiast stawał na rynku. Problem w tym, że zanim na dobre powstał, po wiedźmie już śladu nie było. Zazwyczaj.

Wiedźmy z Łysej Góry latały na miotłach, mieszkały pod Łomżą i uciekły w Góry Świętokrzyskie

Zrodzenie się planu

Ludzie nie wiedzieli, jak mają dalej żyć w towarzystwie wiedźm. Nastroje były coraz gorsze, a chęć wyniesienia się z przeklętej okolicy rosła z każdym dniem. Aż do czasu, gdy Przemko i Ziemko (sieroty przygarnięte przez miejscowego piekarza) postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Dwie niepozorne istoty zdecydowały, że rzucą wyzwanie wiedźmom i demonom zamieszkującym Łysą Górę. Być może to właśnie dzięki nim Łomża wciąż istnieje.

Chłopcy omówili szczegółowo swój plan i zaczęli wprowadzać go w życie. Zadbali też o to, żeby piekarz słyszał każde ich słowo. I już najbliższej nocy wyruszyli w stronę Łysej Góry. A strażnicy ich nie zatrzymywali, bo pod koniec warty nie interesowało ich zbytnio, ani kto wchodzi, ani kto opuszcza Łomżę.

W głębinach lasu przebrali się za dwa diabły: Belzebubka i Lucyperka. Na szczyt Łysej Góry doszli punktualnie o północy. To właśnie wtedy zauważył ich Kaduk Paskuda, uznawany za księcia piekieł. Chłopcy zdołali przymilić się mieszkańcom Łysej Góry i przez 2 tygodnie im gotowali, sprzątali, prali i myli.

Tajemnice Łysej Góry

Choć Łysa Góra skrywała wiele sekretów, to wkrótce przed dwiema sierotami z Łomży nie miała żadnych tajemnic. Chłopcy zdobyli częściowe zaufanie wiedźm i diabłów. Wtedy przystąpili do dzieła. Niespodziewanie zaczęła dziać się tam prawdziwa magia. Wiązki latających mioteł luzowały się, przez co wiedźmy spadały z nich podczas lotu. Miejscami można też było dojrzeć krzyże ułożone z kamieni i patyków, co drażniło wiedźmy i nie dawało im spać.

Aż w końcu mieszkańcy Łysej Góry pod Łomżą zaczęli mówić o opuszczeniu tego przeklętego miejsca. Pragnęli przeprowadzić się w ustronniejsze i spokojniejsze rejony. A okazja pojawiła się szybko. Wieści o Łysej Górze w Górach Świętokrzyskich pobudziły wyobraźnię wiedźm. Była większa i bardziej odludna. A przy tym to właśnie tam miały się pojawić najsłynniejsze czarownice z całej Polski. Tak więc nie było na co czekać ani nad czym rozważać. Łysa Góra w mig opustoszała, a dwaj bracia w chwale wrócili do Łomży. Jeśli interesuje Cię, gdzie dokładnie rozegrały się te wydarzenia, sprawdzisz to na Mapie Legend Polski na Kronikach światów.

Dalsze losy Łomży

Miasto nie miało już większych problemów i przez lata się rozwijało. W końcu wchłonęło pobliską Łysą Górę, o której pamięć już niemal całkowicie przeminęła. Łomża stała się taka, jaką znamy ją dziś. Choć krąży plotka niepokojąca, że część wiedźm powróciła. Niektóre pamiętające jeszcze dawne czasy, a inne pragnące poznać domowe strony swoich przodków.

Tym razem jednak nie przybierają postaci znanych z podań. Wyglądają jak ludzie. Zwyczajni i niczym się niewyróżniający. Jednak ich spotkanie na swojej drodze może przyprawić o siwe włosy, ból głowy i zszargane nerwy. Jeśli chce się sprawdzić prawdziwość miejskich plotek… ponoć najłatwiej natrafić na wiedźmę w niektórych urzędach. Ale pamiętaj – jest to wyprawa dla najodważniejszych śmiałków.

Kliknięcie Logo prowadzi na stronę główną Kronik Światów
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z fantastycznych ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomagają nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Dzięki temu jesteśmy w stanie skuteczniej je rozwijać i sprawiać, że Twoje wrażenia będą znacznie lepsze.