Świat nie jest czarno-biały, a najbardziej fascynujące postacie powstają wtedy, gdy odważysz się nieco ubrudzić ich nieskazitelną duszę. W szarości kryje się prawda o tym, jacy jesteśmy. Nie do końca dobrzy, nie zupełnie źli. Dryfujemy między możliwością a pokusą. Postacie moralnie szare są jak przyprawa, która przemieni przeciętną historię w prawdziwą ucztę.