Przejdź do treści

Legenda o Marzannie. Jak to z tym topieniem było?

Wiosną, gdy lód na rzekach zaczyna pękać, a wiatr niesie obietnicę zieleni, wieś nad brzegiem Wisły budzi się do życia. Jednak w tym roku chłód zimy nie chce ustąpić. Bogini Morana, władczyni mrozu, trzyma ziemię w szponach. Czy młody Jaryło zdoła ją pokonać? Ta słowiańska legenda o Marzannie niesie odpowiedź.

Mrok zimy

W sercu słowiańskich lasów, gdzie śnieg skuwał ziemię niczym kajdany, stała chata starego znachora Borówy. Wiatr wył za progiem, niosąc lament zmarłych. W komnacie tlił się ogień, rzucając roztańczone cienie na ściany pokryte kurzem i runami. Zimę tę nazywano najsurowszą od pokoleń. Pola były martwe, rzeki zamarznięte, a ludzie szeptali, że bogini Morana jest rozgniewana na ludzi.

– Ona nie puści nas tak łatwo… – mruknął cicho do siebie Borówa, patrząc na swe zmarznięte dłonie.

Jego wnuczka, młoda Mira, o oczach jak wiosenne pędy, pokręciła głową z cichym westchnieniem.

– Dziadku, tradycja mówi przecież jasno – jej głos był równie ciepły, jak spojrzenie. – Gdy słońce zwycięży noc, topimy Marzannę. Kukłę ze słomy i szmat. Zima wtedy odejdzie z prądem.

Borówa skinął głową na wspomnienie dawnych opowieści. Morana, słowiańska bogini zimy, symbolizująca śmierć i uśpienie przyrody, musiała ustąpić miejsca nowemu życiu. Tej nocy, pod osłoną gwiazd, wieśniacy zaczęli splatać słomę w kształt kobiety, ubierając ją w łachmany i korale, jak nakazywał pradawny obrzęd topienia Marzanny.

Przybycie Jaryły

Gdy orszak z kukłą Marzanny ruszył przez wieś, ziemia drżała. Na czele maszerowała Mira z pochodnią w dłoni, śpiewając pieśni odpędzające złe moce.

Płyn Marzanno,
w odmęty rzeki.
Zabierz zimę
i choroby swe!

Dzieci krzyczały wesoło, a dorośli bili w bębny, by ogień i woda oczyściły świat. Nagle z lasu wyłonił się młody wędrowiec o włosach jak pszenica i oczach płonących ogniem. To był Jaryło, bóg wiosny, płodności i odrodzenia.

– Siostro Moro! Twój czas minął! – zawołał donośnym głosem, stając naprzeciw niewidzialnej postaci bogini zimy.

Wiatr zawył gniewnie, a kukła zdawała się ożywać.

– Nie odejdę, bracie. Śmierć jest wieczna, a ja jestem jej strażniczką – rozległ się cichy szept, który przeniknął wprost do umysłów ludzi.
– Wiosna rodzi się z twojej śmierci, jak nowe życie z ziemi uśpionej – rzekł Jaryło, śmiejąc się gromko. – Topienie Marzanny to nie koniec, lecz początek!

Wieśniacy wstrzymali oddech, czując, jak mróz słabnie pod ciężarem słów i mocy boga wiosny.

Rozmowy nad rzeką

Nad brzegiem rzeki, gdzie lód topniał wolno, zatrzymał się orszak. Mira podniosła wysoko kukłę, a Jaryło podpalił jej łachmany. Płomienie strzeliły ku niebu, oczyszczając powietrze z duchów zimy.

– Dlaczego mnie palicie, śmiertelnicy?! – zdawało się, że mroźny wiatr niesie krzyk Morany
– Bo cykl natury wymaga ofiary, siostro. Ty przynosisz sen ziemi, ja budzę ją do tańca – wyszeptał Jaryło. – Topienie Marzanny to nasze odwieczne prawo. Woda zabierze cię hen, do zaświatów, skąd jesienią powrócisz.
– Od lat topimy cię za wsią, by zło nie wróciło – wtrącił drżącym głosem Borówa. – Palimy i topimy, witając rozpoczynając Jare Gody.

Płomienie zgasły, a kukła runęła w wody Wisły. Prąd niósł ją, jakby tańczyła. Mira poczuła nagłe ciepło na twarzy. Pierwsze promienie słońca zaczęły przebijać się przez chmury. Ludzie wiedzieli, że Morana odeszła.

Odrodzenie świata

Rzeka pochłonęła Marzannę, niosąc jej szczątki ku morzu, a wieś pogrążyła się w radości. Kwiaty wystrzeliły z ziemi, ptaki zakryły niebo, a pola zapowiadały obfite żniwa. Bo jak wiadomo, topienie Marzanny to nie okrucieństwo, a miłość do życia.

Mira spojrzała na horyzont, gdzie zielone pędy przebijały się przez śnieg. Zrozumiała, że w tym pradawnym słowiańskim rytuale kryje się prawda przodków. Zima musi umrzeć, by narodziła się wiosna. Marzanna nadchodzi, by pojawił się Jaryło. Nie ma tu okrucieństwa, a miłość dla życia. Za kilka miesięcy Jaryło umrze, by Morana mogła powrócić. I tak będą tańczyć po wsze czasy w swym odwiecznym rytuale.

Podziel się magią
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z fantastycznych ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomagają nam w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Dzięki temu jesteśmy w stanie skuteczniej je rozwijać i sprawiać, że Twoje wrażenia będą znacznie lepsze.