Frey miał miecz z własną świadomością. Ten magiczny artefakt mógł walczyć samodzielnie i był w stanie pokonać każdego przeciwnika. Nordycki bóg jednak go utracił… w imię miłości. Asowie odczują skutki tej decyzji podczas Ragnaroku. Opowiada o tym legenda “Frey i utracony miecz”.

Gdy Frey ujrzał córkę olbrzyma
W Asgardzie niewielu bogów było równie lubianych jak Frey. Syn Njorda władał płodnością ziemi, urodzajem, pokojem i światłem. Tam, gdzie przechodził, pola rodziły obfitsze plony, a zimowy mróz ustępował cieplejszym wiatrom. Był bogiem, do którego ludzie modlili się o lepsze zbiory i spokojne lata. Ale nawet bogowie nie są wolni od pragnień.
Pewnego dnia Frey usiadł na Hlidskjalfie, wysokim tronie Odyna, z którego można było dostrzec wszystkie 9 światów. Nie powinien tego robić. Tron Wszechojca należał tylko do Odyna. Ciekawość jednak okazała się silniejsza od rozsądku. Gdy Frey spojrzał ku Jotunheimowi, zobaczył kobietę wychodzącej z sali olbrzymów. Był to Gerd, córka olbrzymia Gymira.
Według dawnych opowieści jej uroda była tak niezwykła, że świat okół niej rozjaśniał i zyskiwał blask, którego próżno szukać gdziekolwiek indziej. Frey zakochał się w jednej chwili, a miłość uderzyła w niego jak morski sztorm. Od tamtej chwili nie potrafił myśleć o niczym innym.
Cień boga światła
Dni mijały, a Frey coraz bardziej pogrążał się w rozpaczy. Przestał ucztować z bogami, nie śmiał się, nie polował i nie odwiedzał ludzi. Milczał całymi dniami, melancholijnie patrząc w dal, jakby próbował ujrzeć krainę olbrzymów. Njord zaczął obawiać się o syna. W końcu wysłał sługę Freya, Skirnira, by odkrył przyczynę cierpienia Freya.
W końcu prawda ujrzała światło dzienne. Jotunheim był krainą wrogą Asom i Frey wiedział, że ta miłość jest skazana na porażkę. Dlaczego córka olbrzyma miałaby zgodzić się na poślubienie Asa? Skirnir zaproponował, że wyruszy do Jotunheimu i spróbuje przemówić do Gerd. Frey zgodził się bez wahania, ale cena miała okazać się ogromna.
Frey i utracony miecz
Frey miał niezwykłą broń. Był to magiczny miecz zdolny do samodzielnej walki i niezdolny do przegrania. Ostrze samo odnajdywało przeciwników i nigdy nie chybiało celu. Dopóki Frey miał przy sobie tę broń, nikt nie mogł mu zagrozić. Skirnir zażądał tego właśnie miecza. Chciał mieć pewność, że zdoła bezpiecznie dotrzeć do Jotunheimu i wrócić z odpowiedzią Gerd. Frey wiedział, jak wielką wartość ma jego oręż. Wiedział też, że oddając ją, pozbawia się wszelkiego bezpieczeństwa i przewagi. Miłość jednak rządzi się swoimi prawami.
Podróż Skirnira do Jotunheimu
Skirnir przemierzał skute lodem pustkowia, aż dotarł do siedziby Gymira. Gerd nie chciała jednak nawet słyszeć o Freyu. Odrzucała kosztowne dary i odmówiła spotkania z nordyckim bogiem. Wtedy Sirnir sięgnął po groźby i magię. W niektórych wersjach legendy użył run oraz klątw, by przestraszyć córkę olbrzyma wizją samotności i nieszczęścia. W końcu Gerd zgodziła się na spotkanie z Freyem, choć uległa dopiero po 9 nocach.
Gdy Skirnir wrócił do Asgardu z dobrą nowiną, Frey odzyskał dawną radość. Nie przejmował się utratą miecza, który nie powrócił do jego rąk. Zapłata była uczciwa, bo w jego oczach liczyła się wyłącznie Gerd. Bogowie jednak mieli inne zdanie na ten temat. Wiedzieli, że Frey popełnia wielki błąd, którego skutki wszyscy odczują w czasie Ragnaroku.
Frey i utracony miecz – tragedia podczas Ragnaroku
Lata mijały, a przepowiednia końca świata stawała się coraz bliższa. Podczas Ragnaroku Frey miał stanąć do walki z Surtem, ognistym olbrzymem z Muspelheimu. Dawne sagi mówią, że gdyby miał swój miecz, byłby zdolny do pokonania tej walki. Miecz jednak utracił, przez co walczył porożem jelenia. To nie może wystarczyć przeciwko potędze Surta. Frey polegnie w ogniu końca świata, a ten los sprowadzi na niego czyn wykonany w imię miłości.
Frey i utracony miecz to jedna z najbardziej melancholijnych historii mitologii nordyckiej. Opowiada o cenie uczuć, które potrafią sprawić, że nawet bóg staje się bezbronny. Czy chociaż ta decyzja przyniosła szczęście bogowi? Ponoć zdołał zdobyć miłość Gerd i wspólnie żyli przez długie lata. W końcu jednak brak miecza doprowadził do jego śmierci, a być może i do śmierci innych Asów – przegrywając z Surtrem nie mógł bronić przyjaciół i rodziny.





