W dawnych słowiańskich wierzeniach największe niebezpieczeństwo mogło nadejść w samym środku dnia. Gdy letnie słońce paliło, a powietrze drżało od gorąca, między łanami zbóż miała pojawiać się przerażająca istota. Legenda o południcy to opowieść o tych, którzy zlekceważyli ostrzeżenia przodków.

Cisza w godzinie największego upału
Lato na dawnych słowiańskich ziemiach było czasem ciężkiej pracy. Żniwa decydowały o tym, czy wieś przetrwa nadchodzącą zimę. Ludzie od świtu pracowali na polach, ścinając zborze w skwarze tak silnym, że ziemia pękała pod stopami. Istniała jednak godzina, której obawiano się najbardziej. W samo południe pola pustoszały, a ludzie wracali do chat lub szukali cienia pod drz